Mam wreszcie naprawioną maszynę do szycia,
więc w najbliższym czasie pewnie będę zamieszczała więcej "szyciowych" wpisów.
Można się było tego domyśleć, bo to drugi pod rząd post na temat poszewek.
Kolejnym skarbem (po Mikołajach) trafionym w Sh jest szare płótno z takim oto nadrukiem:
Wystarczyło tylko dopasować kształt nadruku do wielkości poduszki.
Dla podkreślenia wzorów dodałam czarną bawełnianą lamówkę.
W realu wygląda jeszcze cudniej.
A poniżej poszewka z zupełnie innej bajki.
Moim zdaniem idealnie pasuje do wiejskiego domku.
Pasek z gąskami obszyłam ząbkowaną pasmanterią i granatową koronką.
Len w granatowo-białe paski dopełnił całości.
Jest urocza w swej sielskości.
Kolejne pomysły już są, teraz tylko muszę znaleźć wolną chwilę
i siadać do maszyny.
A następny wpis będzie na zupełnie inny temat.
Już teraz na niego zapraszam :)
Elli
mam taka zazdroskę z napisem cafe do brasil i znalazłam zasłonkę z której zrobiłam obrusik. poducha w gąski genialna
OdpowiedzUsuńBardzo lubię taki styl. Pięknie!
OdpowiedzUsuńMonia
Cudowne wzory :)
OdpowiedzUsuń