Przyznam szczerze, że rok temu przez zmęczenie w pracy, przez pandemię
i niepewność, którą ona budziła, przez zamknięte przed świętami galerie
- nie odczuwałam atmosfery świątecznej, tej ekscytacji.
Z tego powodu (tak sobie to tłumaczę)
przez cały rok nie zmieniałam dekoracji w domu.
W związku z tym nie było czego zamieszczać na blogu.
W tym roku trochę się u mnie ruszyło.
Na plus działa fakt, że nie pracuję i siłą rzeczy mam trochę czasu
żeby poszwędać się po sklepach,
pobuszować w internecie, spokojnie pomyśleć.
I tak powoli coś zaczyna się u mnie zmieniać.
Pierwszym krokiem była zmiana zawartości ramek na bardziej jesienno-zimową:
Mam jeszcze trochę miedzianych doniczek, foremek do ciasta,
ale ich prezentacja nastąpi w późniejszym czasie :)
Pozdrawiam - Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz