Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Jak pech, to pech :(



Właśnie zaliczyłam dwutygodniowy wyjazd nad morze.
Nie chciałam, żeby osoby zaglądające do mojego bloga odczuły, 
że nie ma mnie tyle czasu.



Przygotowałam więc wersje robocze kolejnych postów,
zabrałam ze sobą laptopa i mobilny internet.
Mój plan był taki - publikować przygotowane posty tak jak do tej pory,
czyli dwa razy w tygodniu.
Zupełnie zapomniałam, że od jakiegoś czasu laptop informował mnie, że
"Google Chrome wkrótce przestanie aktualizować się na tym komputerze, 
bo nie będzie już zgodny z Widnows XP ani Windows Vista".
Ponieważ słowo "wkrótce" nie określa bliżej terminu, 
zbagatelizowałam ten komunikat.
No i google przestał się aktualizować dokładnie w pierwszych dniach wczasów.
Nawet nie przypuszczałam, 
że tyle stron jest powiązanych z google, w tym wiekszość blogów.
Mój blog otwierał się jakiś zniekształcony, bez możliwości zalogowania.



Wyjściem z sytuacji było korzystanie grzecznościowe z innego laptopa 
w zamian za udostępnienie mobilnego internetu.
Miałam więc znowu możliwość wejścia na bloga, opublikowania posta, 
przejrzenia komentarzy.
Natomiast nie chciałam nadużywać tych możliwości, 
więc korzystanie z internetu w szerszym zakresie było raczej niemożliwe.


I wiecie co wtedy się stało?
Mój mobilny internet grzecznościowo wykorzystywany 
przez właściciela sprawnego laptopa, 
szybko wyczerpał swój limit i drastycznie zmniejszył prędkość. 
Jednym słowem klapa, koniec, zero :(


Dlatego wybaczcie mi moją ograniczoną obecność w blogosferze w ostatnim czasie.
Już wróciłam, już nadrabiam zaległości :)
Jednocześnie bardzo dziękuję za wszystkie wizyty
(a było ich znacznie więcej niż zazwyczaj).

***

Wracając do wakacyjnych i wyjazdowych tematów:
nie wiem, czy jestem jakaś "zboczona", 
ale moją uwagę przyciągały takie rzeczy:



Bardzo pomysłowe ławki - w drucianym koszu umieszczone szare i białe kamienie, 
całość przykryta szarymi deskami.
Dla mnie rewelacja!



Albo chodnik z kolorowych kostek brukowych.
Zazwyczaj stosuje się jeden kolor kostki, góra dwa.
A tu naliczyłam co najmniej 6 kolorów.
Zdjęcie było robione zaraz po deszczu - wtedy kolory są bardziej wyraziste.
Gdy wyschną, robią się bardziej stonowane i delikatne.
I w takiej, i w takiej wersji kompozycja jest bardzo ciekawa :)




Albo zwykłe Ikeowskie krzesła i stoły, przemalowane na różne kolory.
Czyż nie zachęcają do skorzystania?



Ogródek przy jednej z restauracji wyposażony jest w czarne meble 
z drewnianymi blatami i siedziskami.
I nie było by w tym nic oryginalnego, gdyby nie dodatek w postaci 
malinowych poduszek na siedziskach i równie malinowych surfinii 
w wielkich donicach otaczających ogródek.
Zdjęcie tego nie uchwyciło, ale ten intensywny kolor 
bardzo ożywił wnętrze i dodał mu charakteru.
Świetny pomysł do zastosowania na balkonie lub tarasie :)
Czy Wy też zwracacie uwagę na takie szczegóły? 

Elli



środa, 16 marca 2016

Stara waga i forma na babkę z pchlego targu



Ciekawe, czy ktoś na wczorajszych zdjęciach dostrzegł fragmenty tych skarbów.
Wszystkie trzy przedmioty pozujące do zdjęcia poniżej 
są łupami z ostatniej niedzieli (z pchlego targu):


O ile bez cienia wątpliwości dzbanuszek potraktuję użytkowo, 
wagę dekoracyjnie,
to co do formy na babę mam wątpliwości.


Kupiłam ją z myślą o powieszeniu na ścianie w Oazie, 
ale moi panowie chcą, żebym upiekła w niej babę na święta.
"Bo będzie pięęęęękna"
Formę wyszorowałam, odtłuściłam, zdezynfekowałam i się łamię.
Nie wiem, czy w takim używanym starociu mogę coś robić do jedzenia.
Mam wątpliwości.






Waga jest stara, odrapana, ale bardzo fotogeniczna :) Prawda?

Elli