Ten taboret już znacie - pokazywałam jego metamorfozę TUTAJ.
Wtedy go tapicerowałam. Moim zdaniem zyskał na wyglądzie.
Ale cały czas czegoś mi w nim brakowało, coś było nie tak.
Aż wreszcie olśnienia doznałam,
gdy w pobliżu znalazł się srebrny koszyk na owoce przemalowany przeze mnie na czarno.
Już wiedziałam - w taborecie przeszkadzały mi srebrne nogi.
Przypomnę jeszcze, jak taboret wyglądał przed tapicerowaniem:
a jak po tapicerowaniu:
I jeszcze coś w temacie mebli tapicerowanych.
Mam już takie zboczenie, że wszędzie na takie zwracam uwagę.
Szczególnie na ciekawe meble. Nawet jeśli zobaczę takowe w nietypowych miejscach.
A może tym bardziej.
Krzesła ze zdjęć poniżej sfotografowałam w sklepie ciuchowym,
stanowiły dekorację sklepu.
Moim zdaniem bardzo ciekawą, bo ciuchy w nim były młodzieżowe,
a metamorfoza tych krzesełek jak najbardziej wpisuje się w styl młodzieżowy
- udana mieszanka nowego i starego.
Nieoczywisty kolor stolarki i raczej nie stosowana w tapicerstwie szkocka krata robią wrażenie :)
W trochę innym stylu jest sofa stanowiąca wyposażenie sklepu z artykułami dekoracyjnymi.
Tutaj zaskoczyło mnie użycie farby na wysoki połysk do pomalowania elementów drewnianych.
Połączenie z tapicerką zawierającą srebrne wzory dało bardzo ciekawy efekt.
Do tej pory w moich przeróbkach unikałam takiego błysku.
Może to błąd? :)
Inspiracje, wiadomo, są inspirujące :)
Warto być otwartym na nieoczywistą oczywistość.
Nigdy nie wiadomo, co nas zaskoczy.
Życzę wszystkim wielu inspiracji
Elli