poniedziałek, 23 maja 2022

Susza...

 

W tamtym tygodniu spędziłam 5 fajnych dni na działce. 

Było dokładnie tak, jak chciałam, 

czyli trochę pracy, trochę leżakowania. 

Nadrabiałam zaległości we wchłanianiu witaminy D3 i efekty tego czuję od razu :)

Niestety mój RODOS do tej pory nie udostępnił działkowiczom wody. 

Strasznie klną z tego powodu, bo jak tu siać, sadzić, jak ziemia sucha jak pieprz. Masakra.

Moje roślinki jakoś sobie radzą, chociaż nie wszystkie, 

niektóre byliny nie wyszły w tym roku z ziemi. 

Nawet trawy ozdobne jakieś takie marne i tak nieśmiało idą w górę.

Na zdjęciach pokazuję to, co cieszy oczy, bo przecież nie ma sensu się dołować:















Pozdrawiam cieplutko

Elli



środa, 11 maja 2022

Nadeszła najpiękniejsza pora roku

 

Bardzo lubię ten moment, gdy liście już mają swoją docelową wielkość, 

ale jeszcze soczysty zielony kolor. 

Gdy spod ziemi w zawrotnym tempie wyłaniają się byliny, 

gdy kwiaty rozkwitają z dnia na dzień i tworzą kolorowe kobierce :)

Można siedzieć i patrzeć godzinami...

Niezawodne orliki dodają koloru:


Rozwar dopiero się przebija, ale mam go w trzech kolorach, 
więc niedługo będzie tu pięknie:


Szkarłatka też pięknie się przyjęła i w tym roku wydała trzy pędy:


Wilczomlecz jest niezawodny - od pierwszych dni wiosny dekoruje grządkę. 
Muszę koniecznie mieć go więcej:



Funkie z dnia na dzień są coraz większe, a za nimi cieszy oczy cała reszta :)
Tylko patrzcie:









Wczoraj byłam na działce od rana do późnego popołudnia i był to bardzo fajnie spędzony czas.

Oby więcej takich chwil :)


Elli