Przepiękne czarne róże znalazły się
na moich najnowszych poszewkach na poduszki.
Materiał jest piękny, choć zdjęcia raczej tego nie oddają.
Ale róże na szarobeżowym tle prezentują się bardzo elegancko:
Dzisiaj tylko tyle, bo pomimo przepięknego, ciepłego października
dopadło mnie i zmogło paskudne przeziębienie.
Nie byłam w stanie nawet drutów utrzymać w rękach.
Ale wkrótce wszystko nadrobię.
Nie potrafię siedzieć bezczynnie,
szczególnie, gdy tyle pomysłów w głowie.
Do następnego posta!
Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz