sobota, 26 października 2013

Dobrze, że ktoś wymyślił bloga...



Ostatnio naszła mnie refleksja, że to już było... 
że ja już te rzeczy kiedyś robiłam...
Szyłam (nawet skomplikowane sukienki, bluzki, spódnice itd. dla siebie), 
robiłam na drutach, rysowałam, malowałam, 
haftowałam, robiłam różne rzeczy do swojego pokoju 
(ażurowe abażury do lampy, 
olbrzymi plakat na ścianę z tańczącymi osobami), 
nawet poszewki na poduszki kiedyś uszyłam dla mamy 
(pamiętam, że były ciemnozielone i miały naszyte kwiaty 
z materiału w brązową łączkę). 
To wszystko było strasznie dawno, 
w moim nastoletnim życiu i nie było zwyczaju 
utrwalania swoich prac na zdjęciach. 
Poza tym nie uznawało się tego za jakieś dzieła. 
Na co dzień trzeba było kombinować, żeby coś mieć. 
Więc takie tworzenie było jakby naturalne. 
Jedyne co mi z tamtych czasów zostało, to dwa rysunki:







Jak to dobrze, że ktoś wymyślił bloga. 
Mogę w nim teraz zamieszczać zdjęcia moich wszelakich prac 
i zostanie po nich pamiątka dla mnie i dla moich pokoleń 
(nawet, gdy już te prace trafią w inne ręce lub ulegną "unicestwieniu"). 
Nawet, jak mnie już nie będzie, blog gdzieś tam w sieci będzie istniał 
i zawsze będzie można do niego zajrzeć. 
No i sam fakt prowadzenia bloga mobilizuje mnie 
do obfotografowania wszystkiego, co robię. 
Chcecie, żeby po Was coś zostało? 
Załóżcie bloga - obojętnie na jaki temat. 
Nawet jeśli będziecie tam wpisywać tylko swoje myśli, 
to też będzie "coś". Polecam!

***
I jeszcze coś, co ostatnio zrobiłam. 
Moja mama dała mi duży, słomiany kosz 
(bo Ty masz tyle różnych drobiazgów, więc może Ci się przyda). 
Skrzywiłam się trochę, bo miał brzydką, sztuczną podszewkę. 
Na dodatek bardzo brzydko poplamioną 
(nie zrobiłam zdjęcia, ale może to i lepiej), 
wzięłam go i rzuciłam w kąt.
Ale okazało się, że moje korale i elementy do korali 
już się z worka wysypują i przydałoby się na nie coś 
większego i sztywniejszego, no i koszyk okazał się w sam raz. 
Wyprułam z niego ohydną podszewkę, według niej wykroiłam 
nową, bawełnianą i tak wygląda teraz:






Wniosek - zastanów się trzy razy, zanim coś wyrzucisz :)
Pozdrawiam ciepło - Elli


3 komentarze:

  1. No,no siostra - widzę, że ozdrowialas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam ten plakat i migające lampki, więc jednak cos zostaje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię na moim blogu! No i cieszę się, że pamiętasz moją dyskotekę!

      Usuń