Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 marca 2018

Wielkanocne reminiscencje


Mało mam ostatnio czasu na robienie zdjęć.
Tym bardziej, że po powrocie do domu światło temu zajęciu nie sprzyja.
Ale wybrałam dla Was najładniejsze zdjęcia z poprzednich lat.
Pewnie nie wszyscy je widzieli, tak więc miłego oglądania i wielu inspiracji życzę :)














Jestem ciekawa, który styl Wam się najbardziej podoba :)

Elli


niedziela, 9 lipca 2017

Zbieram dekoracje (kuchenne)



Kuchni wciąż brakuje tego ostatniego szlifu, żeby móc pokazać ją w całości.
W międzyczasie przystosowuję posiadane dekoracje do nowego wystroju kuchni



Chyba każda kociara ma w kuchni pojemnik na karmę dla kota.
U mnie jest to koszyk. Niestety już trochę wysłużony.



A może i "stety". Bo kolor w nową wizję się nie wpisywał.
Więc bez wahania przemalowałam go na zewnątrz i wewnątrz.


Przemalowany jest już reling i wszelkie uchwyty - powyżej na ręcznik papierowy.



O przemalowanym koszyku na przyprawy i nowych słoiczkach 
pisałam już jakiś czas temu na blogu.


Kolekcję kuchennych ściereczek tworzę już od jakiegoś czasu.
To co na zdjęciu - to nie wszystko :)
Dobrze się domyślacie, że w kuchni jest przewaga koloru białego i czarnego.
Ale nie tylko. Więcej w swoim czasie :)

Elli


poniedziałek, 9 marca 2015

Kochane słońce!


Ostatnio byłam w nie najlepszej formie (psychicznej). Czułam ogólne zniechęcenie. Do wszystkiego. Do ludzi, do robienia czegokolwiek, do wychodzenia gdziekolwiek itd. Wena też mnie opuściła...
Ale wczorajszy piękny dzień na nowo obudził mnie do życia! Słońce od rana do wieczora robi swoje! Ciepełko też!
Chwalę się więc szybką metamorfozą (właściwie to bardziej odświeżenie, niż metamorfoza - mała zmiana, ale mnie bardzo cieszy):


To zwykła tekturowa tuba. Przechowuję w niej próbki tapet. Po przymiarkach we wnętrzu nie wyrzucam ich, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znowu się przydadzą. No i trochę ich przybywa. Tuba jest dosyć spora, nie ma jej gdzie schować. Więc skoro ma być na wierzchu, to niech przynajmniej wygląda estetycznie :)
Bo wcześniej wyglądała tak:


Pochwalę się jeszcze koszem metalowym za całe 16 zł zakupionym na allegro. Miał służyć do samochodu na zakupy (jest składany, a po złożeniu ma zaledwie 3 cm wysokości), ale na razie go próbuję w mieszkaniu. Bo i czasopisma wreszcie mogą być w jednym miejscu i na poduszki by się przydał :)







Chyba tu już zostanie. Przecież koszy nigdy nie za wiele :) Tylko poszewki pora wymienić, żeby nie odstraszać wiosny motywem choinkowym. Kilka punktów do wykonania mam - więc do roboty!

Elli




sobota, 26 października 2013

Dobrze, że ktoś wymyślił bloga...



Ostatnio naszła mnie refleksja, że to już było... 
że ja już te rzeczy kiedyś robiłam...
Szyłam (nawet skomplikowane sukienki, bluzki, spódnice itd. dla siebie), 
robiłam na drutach, rysowałam, malowałam, 
haftowałam, robiłam różne rzeczy do swojego pokoju 
(ażurowe abażury do lampy, 
olbrzymi plakat na ścianę z tańczącymi osobami), 
nawet poszewki na poduszki kiedyś uszyłam dla mamy 
(pamiętam, że były ciemnozielone i miały naszyte kwiaty 
z materiału w brązową łączkę). 
To wszystko było strasznie dawno, 
w moim nastoletnim życiu i nie było zwyczaju 
utrwalania swoich prac na zdjęciach. 
Poza tym nie uznawało się tego za jakieś dzieła. 
Na co dzień trzeba było kombinować, żeby coś mieć. 
Więc takie tworzenie było jakby naturalne. 
Jedyne co mi z tamtych czasów zostało, to dwa rysunki:







Jak to dobrze, że ktoś wymyślił bloga. 
Mogę w nim teraz zamieszczać zdjęcia moich wszelakich prac 
i zostanie po nich pamiątka dla mnie i dla moich pokoleń 
(nawet, gdy już te prace trafią w inne ręce lub ulegną "unicestwieniu"). 
Nawet, jak mnie już nie będzie, blog gdzieś tam w sieci będzie istniał 
i zawsze będzie można do niego zajrzeć. 
No i sam fakt prowadzenia bloga mobilizuje mnie 
do obfotografowania wszystkiego, co robię. 
Chcecie, żeby po Was coś zostało? 
Załóżcie bloga - obojętnie na jaki temat. 
Nawet jeśli będziecie tam wpisywać tylko swoje myśli, 
to też będzie "coś". Polecam!

***
I jeszcze coś, co ostatnio zrobiłam. 
Moja mama dała mi duży, słomiany kosz 
(bo Ty masz tyle różnych drobiazgów, więc może Ci się przyda). 
Skrzywiłam się trochę, bo miał brzydką, sztuczną podszewkę. 
Na dodatek bardzo brzydko poplamioną 
(nie zrobiłam zdjęcia, ale może to i lepiej), 
wzięłam go i rzuciłam w kąt.
Ale okazało się, że moje korale i elementy do korali 
już się z worka wysypują i przydałoby się na nie coś 
większego i sztywniejszego, no i koszyk okazał się w sam raz. 
Wyprułam z niego ohydną podszewkę, według niej wykroiłam 
nową, bawełnianą i tak wygląda teraz:






Wniosek - zastanów się trzy razy, zanim coś wyrzucisz :)
Pozdrawiam ciepło - Elli


czwartek, 3 października 2013

Dziękuję!!!




Kochani! Bardzo dziękuję za odwiedzanie mojego bloga! 
Pomimo małego rozreklamowania (tylko w gronie znajomych) jest już ponad 1000 wejść na stronę. Wziąwszy pod uwagę, że zaczęłam go pisać pod koniec czerwca, uważam to za bardzo dobry wynik.
Cieszę się, że przyglądacie się temu co robię, a jeszcze bardziej cieszyłabym się, gdyby było więcej komentarzy pod postami. 
Być może wynika to z niezbyt intuicyjnego sposobu dodawania komentarzy, więc na wszelki wypadek podpowiem:
Pod każdym postem jest ramka, w której jest napisane: "brak komentarzy" lub "2 komentarze" lub jakaś inna ilość komentarzy. Wystarczy na słowo "komentarz" najechać myszką i w momencie zmiany strzałki na łapkę kliknąć, a uaktywni się możliwość dopisywania komentarza. Jeśli nie jesteście użytkownikiem żadnego z portali możecie dopisać komentarz jako osoba anonimowa. Niemniej jednak miło by mi było, gdybyście na zakończenie tekstu dopisali przynajmniej swoje imię :) 
Jeszcze raz dziękuję!

Rozpisałam się trochę, a teraz do rzeczy. 
W ostatnich dniach trochę stuningowałam koszyk na grzyby. 
Teraz służy zupełnie innym celom :)

Tak wyglądał, zanim wpadł w moje ręce:




a tak w trakcie przeróbki:
 
i tak po przeróbce:



I oto jego nowe życie:



Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających
Elli