W tym tygodniu miałam okazję i możliwość uczestniczyć w spotkaniu
na temat "rozeznanie sytuacji artystów na rynku pracy".
Fajnie jest spotkać ludzi, których rajcuje tak jak mnie
"hendmejd" w szerokim rozumienia tego słowa i którym
oczy się świecą, gdy opowiadają o tym, co robią.
oczy się świecą, gdy opowiadają o tym, co robią.
Byli tam ludzie, którzy pasjonują się dekupażem, florystyką,
architekturą ogrodów, dekoracją wnętrz, sutaszem,
malowaniem bombek, dekoracją tortów -
można by wymieniać bez końca.
Czy jesteśmy artystami? Nie wiem.
Moim zdaniem to duże słowo. Czy za duże dla nas?
Łączyło nas jeszcze jedno - wszyscy chcielibyśmy,
żeby nasza pasja pozwoliła nam się utrzymać.
Czy znaleźliśmy na to sposób?
Nie do końca, aczkolwiek pomysły różne były.
Następne spotkanie pod koniec stycznia
- zobaczymy, co będzie dalej :)
- zobaczymy, co będzie dalej :)
Przy okazji chciałabym Wam pokazać serwetkę świąteczną,
która ostatnio wpadła mi w ręce.
Zastanawiam się, czy zostawić ją w takiej postaci,
czy też wykorzystać w inny sposób motyw haftu...
Pozdrawiam wszystkich czytelników serdecznie!
Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz