piątek, 16 maja 2014

Remont... i drugie życie różnych drobiazgów



Zostałam poproszona przez pewną młodą osobę, która weszła w posiadanie kawalerki o pomoc w zaaranżowaniu tego wnętrza. Mieszkanko jest po starszej osobie, która na dodatek ostatnio nawet nie wstawała, więc do zrobienia jest właściwie wszystko. W związku z tym, że prace budowlane i instalacyjne pochłoną większość budżetu, na wystrój zostaje niewiele. 
Naturalną koleją rzeczy będziemy wykorzystywać to, co zostało (mam na myśli meble). Czyli w grę wchodzą przeróbki, przeróbki i jeszcze raz przeróbki. Bardzo się na te prace cieszę. Tym bardziej, że właścicielka jest bardzo otwarta na wszelkie pomysły i ma podobne poczucie estetyki. Już nie mogę się doczekać tapicerowania, malowania i tapetowania. Będzie się działo :)

Poza tym zawsze szukam możliwości wykorzystania rzeczy, które znajdują się wokół,  tak, żeby nie tylko sprawiały przyjemność, dekorowały, ale także były użyteczne. Na przykład wykałaczki znalazły swoje miejsce w mleczniku, który jest o wiele ładniejszy, niż pudełko od wykałaczek:





Czosnek wylądował w sosjerce:




W karafce na wino w tak zwanym "międzyczasie" trzymam przegotowaną wodę 
(nie lubię gorącej herbaty):



Inne naczynko służy za cukierniczkę, a właściwie "stewniczkę" (słodzę stewią), 
bo właściwa cukierniczka jest obok:




Ładne sztućce nie muszą leżeć w szufladzie - mogą być wyeksponowane w dzbanuszku lub ładnym kubeczku, wtedy częściej będziemy po nie sięgać. Z tyłu widać kryształową solniczkę, którą wylicytowałam na allegro i która okazała się "solnicą" (taka duża). Planuję przechowywać w niej mieszankę ziół, którą sama skomponuję:





Wykorzystanie podstawka pod żelazko w celu ochrony blatu kuchennego już pokazywałam, ale przypomnę:




Tyle w kuchni. 
Także w łazience zbrzydły mi sztampowe zestawy. 
Posrebrzany mlecznik służy za pojemnik na szczoteczki, 
a dekoracyjna szklanka za kubek do zębów:





Myślę, że sposobów wykorzystania różnych rzeczy jest mnóstwo. 
Trzeba tylko na nie wpaść lub podpatrzeć :)
Życzę wszystkim kreatywności w tym zakresie!
Elli



2 komentarze:

  1. Zazwyczaj trafiają się mieszkania po starszych osobach, więc wkład w remont jest niesamowicie duży i długoterminowy. Fajnie, że nabywczyni lubi dawne klimaty, inaczej meblowałaby mieszkanie długi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystanie starych rzeczy (ostatnio bardzo modne są meble z PRL-u) znacznie obniża koszty urządzania nowego lokum. Tym bardziej, że wciąż jeszcze sporo osób takie rzeczy wyrzuca, więc można je zdobyć za darmo lub za grosze.

      Usuń