Bardzo lubię porcelanę i ostatnimi czasy nie odmawiam sobie jej.
Jeśli coś mi się podoba i ma dobrą cenę - kupuję.
W ten sposób stworzyłam całkiem niezłą kolekcję filiżanek z pchlego targu
(z pewnością któregoś dnia się nią pochwalę).
Dlatego sama siebie nie rozumiem, dlaczego od razu nie kupiłam tego kubeczka,
mimo, że zachwycona byłam nim od pierwszego wejrzenia.
Ale chodził mi po głowie i po dwóch dniach wróciłam po niego.
I tu miła niespodzianka, został przeceniony :)
Kubeczek nie dość, że ma piękny wzór kwiatowy, to jeszcze na dole ma reliefy ryżowe.
Jest duży (430 ml) i ma duże i głębokie sitko do zaparzania.
Do tego piękna pokrywka.
A jak by tego było mało, to i opakowanie jest przeurocze.
Czyż nie nadaje się na prezent?
W tym momencie sama sobie podsunęłam pomysł.
Muszę jeszcze raz lecieć do sklepu, może jeszcze będą te cudeńka :)
Elli
Faktycznie piękny, kwiatuszki są cudne:)
OdpowiedzUsuńFajny! Ja bym też na Twoim miejscu poleciała! ;)
OdpowiedzUsuńI chyba jeszcze raz polecę - może jeszcze będą :)
UsuńRzeczywiście, ten kubeczek ma w sobie coś. To wytłoczenie ryżowe dodaje mu jeszcze więcej uroku. Oj można się zakochać:)
OdpowiedzUsuńJest bardzo oryginalny :)
UsuńU mnie też byłaby to miłość od pierwszego spojrzenia : )
OdpowiedzUsuńFajny kubeczek :)
OdpowiedzUsuńI obrus w gwiazdki też śliczny.
Pozdrawiam.
A obrus to moje dzieło :)
UsuńSłodki, bardzo romantyczny :)
OdpowiedzUsuńElu cudny kubeczek też lubię ładną porcelanę tyle że u mnie miejsca brak wiec ja kupuję jak się coś wytłucze to uzupełniam braki ;)
OdpowiedzUsuńJa też już nie mam gdzie jej trzymać i stąd chyba wynikało moje zawahanie przed kupnem :)
UsuńJa myślę że tak - i to jeszcze w takim?
OdpowiedzUsuńBez problemu! :)
Już widzę w środku zieloną herbatkę! :)