Cieszy przede wszystkim dlatego,
że od prawie trzech miesięcy nie zrobiłam nic do domu.
A przyznam, że bardzo mi tych "diy" brakuje.
Tym bardziej, że mam świadomość, jak jeszcze wiele jest do zrobienia.
A i pomysłów nie brakuje.
Brakuje jedynie czasu.
Jakoś wciąż nie mogę się zorganizować w nowej sytuacji.
Ale dość narzekania, pora na chwalenie się.
Pojemniki na przyprawy w mojej kuchni były już mocno zużyte.
Ale wiszący koszyczek i wszystko pod ręką było bardzo wygodne.
Chciałam zakupić takie same, tylko nowe, ale producent już takich nie robi.
Są wyłącznie pojemniki z młynkami.
A nie o to mi chodzi.
Ostatnio trafiłam w Lidlu takie oto słoiczki na przyprawy.
Nie byłam pewna, czy będą się mieściły do mojego wiszącego koszyczka,
ale zaryzykowałam.
Ponieważ słoiczki mają n pokrywce czarne elementy,
przemalowałam koszyczek na czarno.
Następnie dorobiłam etykiety z papieru samoprzylepnego.
Przymierzyłam do koszyczka - pasowało idealnie.
Więc spokojnie okleiłam resztę pojemniczków.
A poniżej zestawienie "przed i po":
| PRZED |
| PO |
| PRZED |
| PO |
Chciałabym jeszcze kiedyś pomalować reling na czarno, a kafle na biało
Ale to z dużym naciskiem na "kiedyś".
Na razie muszą mnie cieszyć małe rzeczy :)
Elli
Super efekt : ) Nie dziwię się że Ciebie cieszy.
OdpowiedzUsuńEfekt jest niesamowity, a jak jeszcze zestawiłaś przed i po, no to już zupełnie mnie zatkało. I od razu pojawiła się taka myśl o wzornictwie w naszym kraju. Gdyby firmy produkujące np. jakieś przetwory, czy właśnie przyprawy postarały się o dobrych projektantów opakowań, to myślę, że chętniej byśmy te produkty kupowali. Jedna i druga strona by zyskała:)
OdpowiedzUsuńSuper, niby nie duża zmiana, a jednak DUŻA :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszło.
Pozdrawiam serdecznie.
Wygląda świetnie. Ja ciągle próbuję przeorganizować wnętrza szafek w kuchni, ale bez zadowalających efektów:)
OdpowiedzUsuńCzasem tak jest, że trzymamy jakieś przedmioty, bo są przydatne, wygodne, bo się przyzwyczailiśmy. Przestajemy zauważać, że z czasem brzydną. Wymieniłaś brzydkie na ładne i to chodziło - zmieniać otoczenie na lepsze, ładniejsze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko - Monia
Bardzo fajny efekt końcowy :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny i praktyczny pomysł :)
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za miłe komentarze :) Chciałabym więcej przerabiać i odnawiać. Bardzo brakuje mi tego. Ale cóż, siła wyższa. Pracować też trzeba, właściwie zarabiać. Więc jak się nadarzyła okazja, szkoda było nie skorzystać. Zważywszy na moje problemy ze znalezieniem pracy od dłuższego czasu, nie było czasu na zastanowienie.
OdpowiedzUsuńMam jednak w planie wracać tu co jakiś czas. Bo ja już nie umiem żyć bez hendmejdów!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Elli
Zestawienie przed i po robi wrażenie! Nowe słoiczki wyglądają bardzo efektownie a czarne etykiety są super :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł! Ostatnio mam w planach remont kuchni i taki "element dekoracyjny" fajnie by się wpasował w mój pomysł na kuchnię ;)
OdpowiedzUsuńPo! Po!
OdpowiedzUsuńPo jest pięknie - fajny pomysł z pomalowaniem koszyczka na czarno - od razu lepiej wygląda! :P