niedziela, 1 stycznia 2017

Wpis noworoczny



Zanim zaczęłam pisać tego posta zajrzałam na inne blogi 
nadrabiając zaległości w ich czytaniu.
Ale po przeczytaniu posta Kasi z Kreatywnego Życia, stwierdziłam, 
że cokolwiek bym nie napisała będzie to puste i banalne. 
Co znaczą moje malowanki, przeróbki, kąty w mieszkaniu 
wobec decyzji życiowych Kasi. 
Podziwiam ją, bo nie wiem, czy sama zdobyłabym się na taki krok. 
Inna sprawa, że nie byłam w takiej sytuacji. Nie miałam takich dylematów. 
Mam szczęśliwą, pełną rodzinę i jest ok. 
No właśnie "ok" - słowo-klucz.
Nigdy nie robiłam żadnych postanowień noworocznych, 
ale tym razem zrobię wyjątek, 
bo będzie to postanowienie nie tylko na Nowy Rok, 
ale również na całe życie:

Cieszyć się każdą chwilą, żyć tu i teraz, 
chwytać dzień, a nie czekać na gwiazdkę z nieba, 
która być może nigdy nie spadnie. 

Bo szczęście to codzienne chwile. 
Czekając na szczęście w formie jakiegoś wielkiego wydarzenia, 
możemy nigdy się go nie doczekać i być całe życie nieszczęśliwi.
Tak wiec co wieczór przed snem będę wyszukiwała pozytywów z dnia, który minął.


Przeglądając swoje archiwum zdjęć zastanawiałam się, 
które z nich dzisiaj zamieścić.
I te grafiki mojego syna pasują mi najbardziej 
- zarówno graficznie, jak i tekstowo.
Pozdrawiam serdecznie w Nowym 2017 Roku!

Elli


12 komentarzy:

  1. Ja czuję że szczęście to ten stan serca na co dzień - dziękuję i z radością wchodzę w każdy dzień!

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram to postanowienie z całego serca. Owocnego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze na Nowy Rok. Jestem tu po raz pierwszy i zachwycam się Twoimi przeróbkami mebli. Czy możesz mi napisać gdzie kupiłaś biało-szary materiał którym obiłaś fotel i taborecik (lub jego nazwę)? Taki sam fotel stoi u mnie już rok i w końcu muszę go odświeżyć :) Pozdrawiam Cię serdecznie ! Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i zapraszam do zaglądania do mnie :)
      Gosiu, chętnie udzielę Ci informacji na temat tkanin, tylko daj znać, o który fotel i taboret Ci chodzi :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Elli :) dziękuję za odpowiedz. Na razie przejrzałam tylko cześć Twojego wątku i nie zauważyłam, że były też inne fotele :) muszę nadrobić zaległości :) chodzi mi o fotel ludwikowski z tego postu http://capsellaelli.blogspot.com/2014/08/spenione-marzenie.html#comment-form
      Materiał, jak i sama przeróbka, są cudowne, zachwyciłam się od pierwszego zdjęcia :) Właśnie coś takiego muszę wyczarować na moim fotelu.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Gosiu, materiał w pepitkę kupiłam w hurtowni materiałów tapicerskich na Sępolnie we Wrocławiu (nie wiem, czy mieszkasz gdzieś w okolicach). Robiłam też "fotelik Kasi" w którym zastosowałam materiał z second handu. Życzę udanych metamorfoz!
      Pozdrawiam - Elli

      Usuń
    4. Sorry, dopiero teraz zauważyłam, że pytasz o pierwszą wersję tego fotela - ten materiał kupiłam w zwykłym sklepie z tkaninami, ale nie za bardzo się sprawdził, dlatego fotel ma drugie (a właściwie trzecie) życie i teraz wygląda tak, jak w poście: http://capsellaelli.blogspot.com/2016/04/jak-samemu-przetapicerowac-fotel-diy.html

      Usuń
    5. Bardzo dziękuję Ci za odpowiedz. Muszę zatem poszukać w moim mieście podobnego materiału (mieszkam na Podkarpaciu, więc daleko od Ciebie). Mój fotelik głównie ma stać i wyglądać :) nie będzie bardzo eksploatowany, będzie dodatkiem do sypialni.
      Pozdrawiam serdecznie i lecę "dooglądać" Twoje metamorfozy :) Gosia

      Usuń