Zanim zaczęłam pisać tego posta zajrzałam na inne blogi
nadrabiając zaległości w ich czytaniu.
Ale po przeczytaniu posta Kasi z Kreatywnego Życia, stwierdziłam,
że cokolwiek bym nie napisała będzie to puste i banalne.
Co znaczą moje malowanki, przeróbki, kąty w mieszkaniu
wobec decyzji życiowych Kasi.
Podziwiam ją, bo nie wiem, czy sama zdobyłabym się na taki krok.
Inna sprawa, że nie byłam w takiej sytuacji. Nie miałam takich dylematów.
Mam szczęśliwą, pełną rodzinę i jest ok.
No właśnie "ok" - słowo-klucz.
Nigdy nie robiłam żadnych postanowień noworocznych,
ale tym razem zrobię wyjątek,
bo będzie to postanowienie nie tylko na Nowy Rok,
ale również na całe życie:
Cieszyć się każdą chwilą, żyć tu i teraz,
chwytać dzień, a nie czekać na gwiazdkę z nieba,
która być może nigdy nie spadnie.
Bo szczęście to codzienne chwile.
Czekając na szczęście w formie jakiegoś wielkiego wydarzenia,
możemy nigdy się go nie doczekać i być całe życie nieszczęśliwi.
Tak wiec co wieczór przed snem będę wyszukiwała pozytywów z dnia, który minął.
Przeglądając swoje archiwum zdjęć zastanawiałam się,
które z nich dzisiaj zamieścić.
I te grafiki mojego syna pasują mi najbardziej
- zarówno graficznie, jak i tekstowo.
Pozdrawiam serdecznie w Nowym 2017 Roku!
Elli
Ja czuję że szczęście to ten stan serca na co dzień - dziękuję i z radością wchodzę w każdy dzień!
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
UsuńPopieram to postanowienie z całego serca. Owocnego Nowego Roku:)
OdpowiedzUsuńŚwietne grafiki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Dziękuję :)
UsuńWszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze na Nowy Rok. Jestem tu po raz pierwszy i zachwycam się Twoimi przeróbkami mebli. Czy możesz mi napisać gdzie kupiłaś biało-szary materiał którym obiłaś fotel i taborecik (lub jego nazwę)? Taki sam fotel stoi u mnie już rok i w końcu muszę go odświeżyć :) Pozdrawiam Cię serdecznie ! Gosia.
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia i zapraszam do zaglądania do mnie :)
UsuńGosiu, chętnie udzielę Ci informacji na temat tkanin, tylko daj znać, o który fotel i taboret Ci chodzi :)
Pozdrawiam serdecznie!
Elli :) dziękuję za odpowiedz. Na razie przejrzałam tylko cześć Twojego wątku i nie zauważyłam, że były też inne fotele :) muszę nadrobić zaległości :) chodzi mi o fotel ludwikowski z tego postu http://capsellaelli.blogspot.com/2014/08/spenione-marzenie.html#comment-form
UsuńMateriał, jak i sama przeróbka, są cudowne, zachwyciłam się od pierwszego zdjęcia :) Właśnie coś takiego muszę wyczarować na moim fotelu.
Pozdrawiam! :)
Gosiu, materiał w pepitkę kupiłam w hurtowni materiałów tapicerskich na Sępolnie we Wrocławiu (nie wiem, czy mieszkasz gdzieś w okolicach). Robiłam też "fotelik Kasi" w którym zastosowałam materiał z second handu. Życzę udanych metamorfoz!
UsuńPozdrawiam - Elli
Sorry, dopiero teraz zauważyłam, że pytasz o pierwszą wersję tego fotela - ten materiał kupiłam w zwykłym sklepie z tkaninami, ale nie za bardzo się sprawdził, dlatego fotel ma drugie (a właściwie trzecie) życie i teraz wygląda tak, jak w poście: http://capsellaelli.blogspot.com/2016/04/jak-samemu-przetapicerowac-fotel-diy.html
UsuńBardzo dziękuję Ci za odpowiedz. Muszę zatem poszukać w moim mieście podobnego materiału (mieszkam na Podkarpaciu, więc daleko od Ciebie). Mój fotelik głównie ma stać i wyglądać :) nie będzie bardzo eksploatowany, będzie dodatkiem do sypialni.
UsuńPozdrawiam serdecznie i lecę "dooglądać" Twoje metamorfozy :) Gosia