niedziela, 8 października 2017

Nowe słoiczki - szybciej niż myślałam



Przygotowując metamorfozę kuchni przemalowałam częściowo tapetę
oraz powiesiłam na tej ścianie dębową półkę,
a na niej poustawiałam słoiczki z różnościami.
Pisałam o tym TUTAJ.



Wtedy słoiczki były takie, jakie miałam (z zamiarem ich wymiany).
I już są wymienione :)
W Pepco trafiłam na urocze słoje zapinane na klamrę
z tymi cudnymi biało-czarnymi wzorkami na pokrywkach.



A poniżej te, które były wcześniej - jest różnica, prawda? :)





Kilku prostym w kształcie słoiczkom przemalowałam pokrywki na czarno.
Dzięki temu drobnemu zabiegowi także tutaj świetnie pasują.





Już prawie wszystko w mieszkaniu mam zrobione tak, jak chciałam.
Jeszcze tylko pozostało mi przemalowanie KOMÓDKI W POKOJU DZIENNYM 
(tak, tak - mam akceptację męża).
Potem tylko odmalować pokój dzienny i zakupić nowy narożnik.
Ale to już nie moje zadania, nie na moje siły.
Co ja potem będę wymyślać?
Ciekawe, czy długo wytrzymam bez zmian :)

Elli



9 komentarzy:

  1. Pięknie słoiki wpasowały się w przestrzeń kuchenną.

    OdpowiedzUsuń
  2. super słoiczki, nuda Ci nie grozi zawsze cos wynajdzesz co mozna zmienic, ulepszyc zmodyfikowac

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo elegancko, jak z francuskiego żurnala. Na serio:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słoiczki zyskały drugie życie, wyglądają jak z drogiego, ekskluzywnego sklepu :) Warto poświęcić kilka chwil na takie prace.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentują :) Bardzo to efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te słoiczki bardziej mi się podobają :) Biało czarne dodatki jak zawsze zapadają mi w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń