Przygotowując metamorfozę kuchni przemalowałam częściowo tapetę
oraz powiesiłam na tej ścianie dębową półkę,
a na niej poustawiałam słoiczki z różnościami.
Pisałam o tym TUTAJ.
Wtedy słoiczki były takie, jakie miałam (z zamiarem ich wymiany).
I już są wymienione :)
W Pepco trafiłam na urocze słoje zapinane na klamrę
z tymi cudnymi biało-czarnymi wzorkami na pokrywkach.
A poniżej te, które były wcześniej - jest różnica, prawda? :)
Kilku prostym w kształcie słoiczkom przemalowałam pokrywki na czarno.
Dzięki temu drobnemu zabiegowi także tutaj świetnie pasują.
Już prawie wszystko w mieszkaniu mam zrobione tak, jak chciałam.
Jeszcze tylko pozostało mi przemalowanie KOMÓDKI W POKOJU DZIENNYM
(tak, tak - mam akceptację męża).
Potem tylko odmalować pokój dzienny i zakupić nowy narożnik.
Ale to już nie moje zadania, nie na moje siły.
Co ja potem będę wymyślać?
Ciekawe, czy długo wytrzymam bez zmian :)
Elli
Pięknie słoiki wpasowały się w przestrzeń kuchenną.
OdpowiedzUsuńDzięki Mariolu :)
Usuńsuper słoiczki, nuda Ci nie grozi zawsze cos wynajdzesz co mozna zmienic, ulepszyc zmodyfikowac
OdpowiedzUsuńMam taką nadzieję :)
UsuńBardzo elegancko, jak z francuskiego żurnala. Na serio:)
OdpowiedzUsuńMiło mi, ale Gosiu nie przesadzasz? :)))
UsuńSłoiczki zyskały drugie życie, wyglądają jak z drogiego, ekskluzywnego sklepu :) Warto poświęcić kilka chwil na takie prace.
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentują :) Bardzo to efektowne :)
OdpowiedzUsuńTe słoiczki bardziej mi się podobają :) Biało czarne dodatki jak zawsze zapadają mi w pamięć :)
OdpowiedzUsuń