sobota, 28 października 2017

Moja jesień



Moja jesień w mieszkaniu jest bardzo wyciszona i stonowana.
Nie ma barw, które są na zewnątrz - żółtej, pomarańczowej, bordowej.
Jakoś ostatnio potrzebuję wyciszenia w swojej zonie.
Może mam za dużo bodźców na co dzień?
Ale przecież jesień to (oprócz kolorowych liści) także: 
grzyby, orzechy, kasztany, bukówki, gałęzie.
Oraz skrzaty leśne, sowy, wiewiórki.
I w tym kontekście białe jabłka bardzo mi pasują :)












Wziąwszy pod uwagę, 
że w moich pokojach jest ostatnio biało-szaro z dodatkiem brązu,
taka wersja jesiennych dekoracji bardzo mi odpowiada.
A jak Wam się podoba?
Czy wolicie może wersję tradycyjną?

Elli


6 komentarzy:

  1. Cudne drobiazgi, jabłuszka śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam, że każdy dekoruje tak, jak mu w duszy gra. Jeśli na chwilę obecną taka kolorystyka Ci odpowiada, to jestem "za". Tym bardziej, że drobiazgi są śliczne. Osobiście szukałabym ciepłych rudości, bo to one są dla mnie prawdziwą jesienią.
    Buziaki - Monia

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym jabłuszkom tez nie dałam rady sie oprzeć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wpisy tego typu. Jestem pod wrażeniem. Blogi tego typu są bardzo inspirujące. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jabłka są totalnie fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń