Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2018

Jesień - druga odsłona




Jeszcze znalazłam u siebie takie zdjęcia pokazujące tę piękną stronę jesieni:







Miłego tygodnia Wam wszystkim życzę :)

Elli


poniedziałek, 15 października 2018

Moja jesień



Jesień jest taka, że trudno ją nazwać "jesienią" :)
Cieszmy się nią, a kto ma czas - niech ją utrwala.
Ja do tych osób nie należę, ale za to z przyjemnością
przeglądam zdjęcia zrobione dwa lata temu:





 Z nostalgią i rozrzewnieniem dzisiaj sobie te zdjęcia oglądam.
Tym bardziej, ze chyba ich wcześniej nie publikowałam :)
Chwytajmy te piękne dni, póki są!

Elli



sobota, 28 października 2017

Moja jesień



Moja jesień w mieszkaniu jest bardzo wyciszona i stonowana.
Nie ma barw, które są na zewnątrz - żółtej, pomarańczowej, bordowej.
Jakoś ostatnio potrzebuję wyciszenia w swojej zonie.
Może mam za dużo bodźców na co dzień?
Ale przecież jesień to (oprócz kolorowych liści) także: 
grzyby, orzechy, kasztany, bukówki, gałęzie.
Oraz skrzaty leśne, sowy, wiewiórki.
I w tym kontekście białe jabłka bardzo mi pasują :)












Wziąwszy pod uwagę, 
że w moich pokojach jest ostatnio biało-szaro z dodatkiem brązu,
taka wersja jesiennych dekoracji bardzo mi odpowiada.
A jak Wam się podoba?
Czy wolicie może wersję tradycyjną?

Elli


poniedziałek, 9 listopada 2015

Motyw liści powraca


W poprzednim poście pokazałam szare mydełka w kształcie liści.
Dzisiaj będzie ten sam kolor i ten sam motyw - liści.
Ale w zupełnie innej postaci.
Przedstawiam szare poszewki w liście. 
Czyli temat z pozoru jesienny, ale tylko z pozoru, bo kolorystyka uniwersalna :)
No bo kto powiedział, że liście muszą być rude, żółte, brązowe...
Według mnie te poszewki są na tyle uniwersalne, 
że pasują do całorocznego wystroju mieszkania. 
Na jesień mogą być dla tych, którzy chcą zaakcentować tę porę roku, 
ale zdecydowanie gustują w bieli, czerni i szarościach :)
Wszystko zależy od doboru pozostałych dodatków.












A Wy co o tym sądzicie? Czy takie liście mogą być jesienne? :)

Elli




piątek, 9 października 2015

Przerobione żołędzie




Gdy coś nie jest naturalne, a udaje naturalne, niewiele mu brakuje do kiczu.
To bardzo cienka granica.
Np. porcelanowe żołędzie - choć wiernie oddany jest ich wygląd, 
to są nienaturalnej wielkości. Po co więc udają prawdziwe?
Nie powinny być tak oczywiste, lecz potraktowane z przymrużeniem oka.
Co zrobiłam? Oczywiście pomalowałam :)
Na kolor biały - dla przekory. Bo w naturze nie ma przecież białych żołędzi.
A tak wyglądały przed użyciem pędzla:





To już po malowaniu - zdjęcia nie są Wam obce, 
pokazywałam je przy okazji jesiennych aranżacji.
Na tych, które dzisiaj pokazuję, żołędzie są głównym bohaterem.







Na tych zdjęciach przewijają się też "fasolki". 
Zebrałam je okazyjnie z pnącza na pewnym gościnnym tarasie.
Spodobała mi się ich mechata skórka. No i okazało się, że są bardzo fotogeniczne.
Czy ktoś może wie co to za roślina? 



Pozdrawiam wszystkich jesiennie i życzę udanego weekendu :)
Elli



piątek, 2 października 2015

Jesiennie, ale wciąż zielono...



... Z tym, że ta zieleń jest inna niż była wiosną, czy latem.
Jest przygaszona, przyciemniona, wręcz zakurzona.
Miejscami wpada w oliwkowy kolor, miejscami nabiera barw zieleni wojskowej.
Przebija przez nią kolor żółty i brązowy, bordowy. 
Ale dopiero przebija, nadal pozostaje zielenią. 
I taką ją uchwyciłam:

















Zasypałam Was dzisiaj fotkami, ale zainspirowana zdjęciem, 
które zamieściłam w jednym z poprzednich postów - cykałam i cykałam :)
A potem nie mogłam się zdecydować, które odrzucić. 
Poza tym wciągnął mnie ten wczesnojesienny klimat :)

W takim klimacie i w takich odcieniach są też poszewki, 
które dzisiaj przedstawiam.
Całą ich dekoracją jest właśnie kolor, ale również wzór. 
Dlatego nic więcej nie dodawałam
Wiem, że są blogerki, które interesują się historią tkanin, ich wzornictwem, 
znają projektantów i wiedzą, co oni stworzyli. 
Ja w wyborze tkanin kieruję się intuicją 
- jeśli materiał przyciągnie moją uwagę na pierwszy rzut oka, biorę go. 
I rzadko się rozczarowuję przy drugim lub trzecim spojrzeniu :)





Jeśli komuś przypadły do gustu dzisiejsze poszewki, to zapraszam do mojego Q-FERKA

Pozdrawiam Was jesiennie, ale słonecznie :)
Elli