Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 września 2017

Koniec lata i moje rozważania na temat prezentów



Czy tego chcemy, czy nie - koniec lata nastąpił.
Pewnie jeszcze będą piękne i ciepłe dni,
ale to już będzie ciepło jesienne, z zimnymi porankami.


Tak się złożyło, że w tym roku nie miałam zbyt wiele okazji do opalania.
Nie trzaskam się na mahoń za wszelką cenę, 
ale lubię mieć skórę o złocistej barwie. 


Zupełnie inaczej wtedy wyglądają letnie stroje na tym tle, 
nie mówiąc o butach na opalonych nogach :)
Po prostu - znacznie lepiej się wtedy czuję.


Trzeba więc było radzić sobie w inny sposób.


Na szczęście moja druga połówka dobrze wsłuchała się w listę życzeń
i przy wszelkich okazjach trafiała z prezentami,
które w tej sytuacji bardzo się przydały.
Mam na myśli bronzer i rozświetlacz.


A propos prezentów.
Pewnie znacie takie sytuacje:
Kobieta zatrzymuje się przed jakąś wystawą, 
zachwyca się jakimś przedmiotem na niej
(ciuchem, kosmetykiem, biżuterią czy czymkolwiek).


Jest to bardzo jasny i czytelny sygnał: 
podoba mi się to, 
chciałabym to dostać w prezencie


Ale facet puszcza to mimo uszu, wręcz pogania "chodźmy stąd".
A gdy przyjdzie czas robienia prezentów, 
panikuje i nie wie, co dać swojej ukochanej.
Tymczasem wystarczyłoby uważniej jej słuchać. 


Tak chyba zrobił mój mąż, bo przeglądając jakiś katalog, czy reklamówkę, 
zwróciłam uwagę na torebkę. 
Powiedziałam tylko, że podoba mi się zestawienie wzorów i kolorów.
I dodałam, że jej rozmiar też jest akuratny.
Jakież było moje zdziwienie, 
gdy przy najbliższej okazji dostałam dokładnie taką torebkę :)
Ale to lata uczenia się siebie nawzajem.
A jak jest u Was?

Elli




piątek, 4 grudnia 2015

Apel w sprawie prezentów świątecznych :)


Tak, chciałam zaapelować do wszystkich:
Żebyśmy w tej gonitwie przedświątecznej, w pogoni za prezentami pomyśleli przede wszystkim 
o polskim przemyśle, a w szczególności o polskich rękodzielnikach.
Zapraszam oczywiście do swojego Q-FERKA :)
ale także do koleżanek z innych blogów. 
Naprawdę można tam trafić lub zamówić przepiękne rzeczy.
A na pewno macie gwarancję, że będą to wyroby jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne 
(nie to, co ta chińska masówka).
Poza tym będzie nam w Polsce lepiej, gdy będziemy się nawzajem wspierali :)
Pomyślcie o tym!

A co ja proponuję?
Myśląc o tegorocznych dekoracjach wpadłam na pomysł oprawienia ich w ramki.
Przy obecnej modzie na grafiki, plakaty, zdjęcia, każdy ma w domu miejsce do ich eksponowania.
Z okazji świąt można taką ekspozycję np. na półce zmienić na bardziej świąteczną.
Zaczęłam nieśmiało od dzwoneczka:


Efekt mi się spodobał, więc następny był ptaszek. 
Dodam tylko, że obrazki są materiałowe :)




Potem była tkanina z ostrokrzewem. 
I przypomniało mi się, że mam też z tego materiału przepiękne ściereczki:





Haftowany Mikołaj też został oprawiony, 
a towarzyszą mu urocze woreczki na prezenty:






Woreczki prezentowe są też w innym wydaniu, 
a do tego świąteczna poszewka na poduszkę:







A jak jesteśmy przy świątecznych poszewkach - to mam jeszcze takie:




I w zimowych szarościach też chciała zapozować poszewka w choinki:




I jeszcze mój ulubiony obrazek z krasnalem 
i przepiękna poszewka z tym samym motywem:



Zapraszam do Q-FERKA, bo sporo z tych rzeczy tam znajdziecie :)

Elli


poniedziałek, 24 listopada 2014

7 kroków do "Świąt bez stresu i zmęczenia"


Zrobiłam przegląd ozdób choinkowym i postanowiłam, 
że w tym roku choinka będzie szklano-srebrno-biała.
Jeszcze tylko trzeba co nieco dokupić.














Sklepy już nas zasypują asortymentem świątecznym, warto więc powoli zacząć przygotowywać się do Świąt. Choćby po to, żeby nie robić wszystkiego w ostatniej chwili, a potem spędzać wigilię co prawda przy pięknie i suto zastawionym stole, ale ledwo powłócząc nogami ze zmęczenia.

1. PRZYGOTOWANIE
Na pewno jest to odpowiedni moment, żeby przejrzeć zastawę stołową, sztućce (wyczyścić srebra), sprawdzić, w jakim stanie są obrusy oraz dekoracje. Jeśli okaże się, że trzeba coś dokupić - można to zrobić teraz. Spokojnie i bez kolejek.

2. ZAKUPY
Teraz także można zrobić listę potraw, które chcemy przygotować na wigilię i na święta. Gdy mam taką listę, kolejnym krokiem jest lista składników potrzebnych do wykonania tych potraw (przy okazji można zrobić przegląd zapasów domowych). I tę listę dzielę na dwie: na jednej są rzeczy, które można kupić wcześniej (produkty trwałe jak mąka, cukier, przyprawy, słoiki itd.), drugą listę stanowią rzeczy, które  trzeba kupić w ostatniej chwili. Często okazuje się, że ta druga lista jest na tyle krótka, że nie trzeba z nią gonić do marketu i stać w kolejkach, tylko można zrealizować w pobliskim sklepiku. Przyznajcie, że w ten sposób oszczędzamy sobie sporo czasu i nerwów związanych z przedświątecznym zakupowym szaleństwem.

3. PREZENTY
Jeśli robimy sobie prezenty, to jest już najwyższa pora, żeby je kupić, zrobić:) lub zamówić przez internet (nie ma obawy, że nie zdążą dojść).

4. PORZĄDKI przedświąteczne.
Najlepiej zadania wypisać w punktach. I nie ogólnie "porządki w łazience", tylko konkretnie:
1. posprzątać w szafkach łazienkowych
2. wyczyścić piekarnik
itd.

Można sobie przy kolejnych punktach wyznaczyć daty, a można po prostu po zrealizowaniu kolejne punkty wykreślać. Będziemy wtedy widzieć na jakim jesteśmy etapie, ile jeszcze zostało nam do zrobienia. I nie radzę sprzątać wszystkiego na raz. Lepiej rozłożyć to sobie w czasie.

5. PICHCENIE
Tydzień przed świętami tworzę sobie tabelkę z kalendarzykiem i pod każdym dniem wypisuję dokładnie, co zrobić (w oparciu o listę potraw, którą przygotowaliśmy znacznie wcześniej), np.
Poniedziałek:
1. rozmrozić karkówkę
2. upiec ciasteczka
itd.
Wtorek:
1. ugotować barszcz
2. przygotować nadzienie do pierogów
itd.
Środa:
1. zrobić sałatkę jarzynową
2. przyprawić rybę
itd.

Wypróbowany i sprawdzony sposób, żeby nie spędzić w kuchni prawie całego dnia wigilijnego :)

6. CHOINKA
Zwyczaj nakazuje, żeby ubierać ją w Wigilię. I do tej pory tak robiłam, czasem ubieraliśmy ja dzień przed. Ale w tym roku postanowiłam, że ubiorę ją kilka dni wcześniej, może nawet tydzień przed.
Moim zdaniem drzewko bardziej nas cieszy w momencie oczekiwania na Święta. A co za tym idzie, wprowadza nas w atmosferę świąteczną. Choinka stojąca po Świętach to już nie taka sama radość.
Poza tym, jeśli okaże się, że czegoś na niej brakuje, zdążymy dokupić i przystroić ją.


7. POMOC RODZINY
We wszystkie prace starajmy się włączyć członków rodziny. To prawda, że same zrobimy wszystko najlepiej. Ale rozważmy: czy rodzina woli usiąść przy mniej doskonałym stole z uśmiechniętą mamą, czy przy perfekcyjnym ale z mamą, która ledwo widzi na oczy ze zmęczenia. Ku rozwadze...

Pewnie dla wielu z Was to, co napisałam jest oczywiste. Ale może znajdzie się parę osób, które dzięki tym wskazówkom będą miały miłe święta.

Pozdrawiam - Elli


wtorek, 24 grudnia 2013

Wigilia




Wielkimi krokami nadszedł ten szczególny dzień. 
Trochę smutne w tym roku będą Święta, 
bo nasze dziecko znowu daleko... 
Ale też tam próbuje zrobić polską wigilię. 
Dużej choinki w związku z powyższym w tym roku nie ma 
- jest mała, za to zmultiplikowana.
Prezenty jakoś się zmieściły :)




Życzę wszystkim spokojnych  i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, 
także pogodnych (chociaż pogody świątecznej brak). 
Wczoraj taka tęcza była nad Wrocławiem:
Wszystkiego dobrego!
Elli