Chodzi oczywiście o balkon - widzę go codziennie, więc wydaje mi się cały czas taki sam.
Ale przejrzałam poprzednie posty i widzę różnicę.
Spieszę się więc pochwalić moim uroczym zakątkiem, w którym chętnie czytam i wykonuję moje "hendmejdowe" prace.
Kratkę porósł bluszcz:
Całkiem przyjemnie się tu pracuje:
Dolne donice też się zielono prezentują:
Swoim stylem przypomina mi park z mojej rodzinnej miejscowości - dziki i zielony.
Pozdrawiam - Elli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz