czwartek, 17 lipca 2014

"Zarośnięty" po lekkim liftingu



Już wiecie, że "zarośnięty" to mój balkon - coraz bardziej obrośnięty bluszczami i paprociami :)
To on padł tym razem ofiarą moim "renowatorskich" zapędów.
Krzesło i stolik zostały odmalowane i dostały nowe ubranka. 
Krzesło po kilkuletnim pobycie na balkonie było już trochę sfatygowane, 
teraz dostało szaro-beżowy kolor (mój mąż mówi, że to "brudny" kolor). 
Pod pędzel trafił też stolik - biały bardzo się odcinał na tle wikliny, 
więc blacik jest teraz też "brudno"-szaro-beżowy :)


Oprócz tego krzesełko dostało nowy pokrowiec na poduszkę, a stolik - obrusik.
Materiał zakupiony w second-handzie świetnie połączył w sobie kolory balkonowe i zespolił je:

Teraz z jeszcze większą przyjemnością oddaję się swoim zajęciom na świeżym powietrzu:

 Jeszcze pozostało odświeżyć bejcą deseczki na podłodze i lifting będzie zakończony!
Pozdrawiam - Elli 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz