poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kącik do pracy - przygotowania



Na który blog nie zajrzeć, wszędzie przepiękne kalendarze adwentowe. 
A u mnie nie ma. Ani w moim, ani w męża domu nie było takiej tradycji. Wprowadzać ją teraz? 
Syn za duży, wnuków jeszcze nie ma - więc dla kogo byłyby te prezenciki?
Ale obiecuję sama sobie, że dla wnuków będę robiła. I już się cieszę, że mam tyle inspiracji :)

Zamiast nad kalendarzem, pracuję nad swoim kątem do pracy.
Niestety, pewne etapy tych prac nie są zależne ode mnie. 
Na przykład nie jestem w stanie wywiercić otworów na kołki w ścianie nośnej 
(oj, jak ja nie lubię być od kogoś zależna, a być zdaną na kogoś, kto ma bardzo mało czasu - katastrofa!). 
Ale w tak zwanym międzyczasie nie obijam się, tylko przygotowuję różne akcesoria, 
jak choćby pudełko z szufladkami, które wcześniej było po prostu pudełkiem na sztućce.
 Pudełko było ciemno-zielone z czerwonymi przegródkami w środku:



Środek (przegródki na sztućce) usunęłam i wykleiłam ozdobnym papierem:






Zdjęcia zrobione przed przemianą:



Mąż widząc efekt wspomniał, że gdzieś w garażu jest jeszcze jedno takie pudełko 
Tłumacz: metamorfoza mu się spodobała :))).
A jak Wam się podoba?
Pozdrawiam - Elli


4 komentarze:

  1. Metamorfoza cudna. Bardzo ciekawa jest faktura na kubeczku z pędzlami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie kubeczek tylko wazonik lub osłonka na doniczkę. Stał sobie TK Maxx w kącie przeceniony i czekał na mnie kilka dni (ze trzy razy do niego podchodziłam), aż w końcu nie mogłam się oprzeć tej koronce i skoro nikt go przede mną przez tyle czasu nie kupił (co w tym sklepie rzadko się zdarza), pisane mu było, że będzie mój :)

      Usuń
  2. Wszystko wyszło świetnie :), pojemnik na pędzelki unikatowy - cudny :)))
    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak wziąć się za drugie pudełko :)

      Usuń