piątek, 10 kwietnia 2015

Inny Wrocław



Pogoda zrobiła się przepiękna. Zapraszam więc na spacer po mieście.
Ale zupełnie inny spacer...
Czasem widać je z daleka, a czasem trzeba wejść w zaułki starych kamienic.
Niektórzy je kochają, niektórzy nienawidzą.
Powstaje ich coraz więcej. Niektóre są przepiękne. O co chodzi? 
O MURALE. Wrocławskie murale.
Jest to zjawisko na tyle popularne w naszym mieście, że powstał alternatywny przewodnik po stolicy Dolnego Śląska oraz mapa, a mianowicie "tropem wrocławskich murali".
Jeśli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam TUTAJ

A jako próbkę przedstawiam kilka obrazów, które sfotografowałam w jednym miejscu, w centrum miasta.
Wystarczyło skręcić w podwórko:











 I jeszcze jeden piękny mural, który wcale nie jest ukryty.
Wręcz przeciwnie, otwiera wrota do Nadodrza na jednym z głównych skrzyżowań Starego Miasta:


Czy to sztuka? Moim zdaniem tak. Dodaje koloru i kolorytu miastu. Choćby teraz, gdy nie ma jeszcze zieleni, a drzewa zaczynają dopiero nieśmiało kwitnąć. Dzięki nim niejedna szpetna ściana nabrała niesamowitego wyrazu.
Słyszałam, że w Warszawie jest artystka, 
która zdjęcia takich murali wykorzystuje w dekoracji wnętrz.
To też jest jakiś pomysł!

Pozdrawiam i zapraszam do naszego pięknego miasta :)
Elli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz