piątek, 17 kwietnia 2015

Eklektyzm w nakryciu stołu


Niedawno pokazywałam świąteczne nakrycie wielkanocnego stołu (TUTAJ)
Muszę się przyznać, że do tej aranżacji wykorzystałam porcelanę, 
której właściwie chciałam się już pozbyć:


Chodzi mi o kremową porcelanę ZPS "Karolina". Mam ją od wielu lat i trochę mi się opatrzyła, trochę elementów się wytłukło. Z drugiej jednak strony szkoda mi jej było, bo  kupiłam ją na sztuki (co wiele lat temu graniczyło z cudem - wszędzie były same komplety). Dzięki temu miałam więcej niż sześć talerzyków deserowych, różnego rodzaju półmiski, za to zrezygnowałam z talerzy głębokich na rzecz miseczek. Oprócz tego: kubki, filiżanki, sosjerka, cukierniczka, miska i sama nie wiem, co jeszcze.
Stworzenie kolejnego takiego zestawu byłoby niełatwe i na pewno kosztowne.
Jakaż więc była moja radość, gdy w Ikei wpadły mi w oko talerze ARV w kolorze szarym.
 Na początek "z pewną dozą nieśmiałości" wzięłam jeden talerzyk i miseczkę, żeby przymierzyć. 
I to było to! Bardzo podobny ornament zdobiący brzegi i idealne zgranie kolorów z moją Karoliną. 
Moja zastawa już nie jest nudna, mogę ją zestawiać na różne sposoby.

To mnie natchnęło do kolejnych łączeń różnego rodzaju zastawy stołowej ze sobą. 
Oto moje przymiarki - na początek czarno-biały talerzyk ze złotymi dekoracjami (serwis kawowy 
z talerzykami deserowymi ktoś chciał wyrzucić, a ja się nim zaopiekowałam) i pięknie dekorowane na złoto szkło włoskiej firmy IVV (to z kolei pochodzi z likwidowanej galerii, kupiłam dosłownie za grosze):



Zdjęcia nie oddają uroku tego połączenia, ale moim zdaniem to całkiem zgrana para :)

Inne zestawienie to szklane talerze w głębokim bordowym kolorze (IVV) i zwykła biała porcelana - talerz deserowy to po prostu Arcopac, a malutki talerzyk wygrzebałam na starociach za przysłowiową złotówkę:




Kolejne zestawienie to geometryczne ręcznie robione talerze (różnią się od siebie minimalnie kształtem 
i rozmiarem, co świadczy, że nie wyszły spod maszyny - to także IVV z likwidowanej galerii) oraz talerzyk 
z granatowymi kwiatkami z zasobów moich teściów, do tego filiżanka ze staroci:




Tak się zastanawiałam, czy można zestawiać kwadratowe talerze z okrągłymi. 
Ale stwierdziłam, że zasady są po to, żeby je łamać :)

No i wreszcie talerze, które wszyscy znają i lubią (Pepco) i które chyba najłatwiej zestawiać - czerń i biel zawsze super się komponuje. Do tego biały i czarny Arcopac 
oraz talerz w biało-czarne pasy z Ikei:






Można zestaw czarno-biały ożywić kolorem. Ja dodałam pomarańczowy talerz, 
ale będzie dobrze wyglądał prawie każdy inny kolor. 
Zarówno intensywny w swojej barwie, jak i pastelowy:




Dużo dzisiaj zdjęć, ale jak się rozkręciłam, to nie mogłam przestać zestawiać :)
A możliwości jest jeszcze wiele, wiele...

Elli

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe zestawienia. My nie jadamy zupy z głębokich talerzy tylko z miseczek albo bulionówek. Jakbym mogła od nowa zbierać "skorupy" to bym poszła bazowo w biel plus pojedyńcze elementy w kolorze. Niestety mam co mam, w większości Chodzież z naklejkami, ale pobawię się w mieszanie serwisów może coś z tego wyjdzie. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, to naprawdę fajna zabawa - mogą wyjść z tego zaskakująco ciekawe efekty :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  2. Przedostatnia wersja najbardziej mi się podoba, w stylu b&w :)
    Uwielbiam wszelkie skorupy i na takie posty mogę patrzeć codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - b&w mają w sobie tyle uroku, że nie można obok nich przejść obojętnie :)

      Usuń
  3. Wiesz Elli, mnie wersje z pierwszoplanowym kolorem białym i czarnym zawsze zachwycają w każdej aranżacji, czy nakrycia stołu, czy pokoju - po prostu dla mnie the best! :)
    Piękne zastawienia :)
    Miłego dnia!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zachwycają :) I przyznam się, że ciuchy też mam głównie białe, czarne i szare. To daje nieograniczoną możliwość zestawień. No i niem mam problemu "w co się ubrać" :)
      Miłego weekendu!

      Usuń
  4. biało - szare połączenie wyszło pięknie, wcale bym nie powiedziała, że nie jest to oryginalny komplet, gdybym nie wiedziała. podoba mi się również biało-bordowe. No i oczywiście czarno-białe paski i zygzaczki (przyznaję, że sama skusiłam się na te talerzyki, łączę je z białym, jednolitym zestawem obiadowym)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy (świąteczny) zestaw nie jest biało-szary, tylko kremowo-szary. Stąd były moje obawy, czy te dwa kolory razem zagrają. Na szczęście pasują świetnie :)

      Usuń