Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skorupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skorupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lipca 2016

Trzy wazoniki








Każdy inny, a jakże cudownie razem wyglądają.
Cieszą oczy i radują moje serce.Dlaczego serce? 
Bo wszystkie trzy razem kosztowały 21 zł.

Tak, 21 zł.

Pewnie, że mogłabym w internecie zamówić porcelanę Madam Stoltz,  
Ib Laursen czy Green Gate,
a potem chwalić się na blogu aranżacjami 
i wzbudzać w moich czytelnikach zazdrość i chęć posiadania.
Ale to nie moja bajka. 
Nie, żeby mi się nie podobały te wyroby. 
Po prostu nie jestem za wszelką cenę markowa. 
Nie lubię lansu, snobizmu, epatowania bogactwem.
Tak samo mam z ciuchami. Nabywana rzecz ma mi się podobać, 
ale jej cena również ma być ładna. 
I tu nie chodzi o ilość posiadanych pieniędzy. 
Ale o fakt, że przyjemność z zakupów odczuwamy 
tylko i wyłącznie w chwili nabywania. 
A potem? 
Są, to są. Mamy je, to mamy.
Czy naprawdę warte były dużych pieniędzy?
Ileż to drogich ciuchów, często ani razu nie założonych, ostatnio oddałam, 
bo "wyrosłam" i nie zdążyłam z nich skorzystać, bo miałam ich za dużo.
Co innego, jeśli coś, co nam się podoba, nabędziemy w naprawdę dobrej cenie.
Mnie okazyjne i dobre zakupy cieszą znacznie dłużej.





Dla dopełnienia formalności podaję ceny wazoników ze zdjęć powyżej:
- biały - 9,99 zł (Pepco)
- szary - 8,99 zł (Kik)
- różowy - 2 zł (pchli targ)

Żeby nie być gołosłowną, że okazje są wokół nas, 
przedstawiam najświeższy zakup:





Filiżanka ze spodkiem - 2 zł, a talerz 3 zł .
I nie trzeba jechać na targ - wystarczy wstąpić do komisu lub sh.
A Wy, moi Czytelnicy, jesteście markowi?
A może tak jak ja, kochacie okazje?
Jestem bardzo ciekawa :)

Elli






piątek, 17 kwietnia 2015

Eklektyzm w nakryciu stołu


Niedawno pokazywałam świąteczne nakrycie wielkanocnego stołu (TUTAJ). 
Muszę się przyznać, że do tej aranżacji wykorzystałam porcelanę, 
której właściwie chciałam się już pozbyć:


Chodzi mi o kremową porcelanę ZPS "Karolina". Mam ją od wielu lat i trochę mi się opatrzyła, trochę elementów się wytłukło. Z drugiej jednak strony szkoda mi jej było, bo  kupiłam ją na sztuki (co wiele lat temu graniczyło z cudem - wszędzie były same komplety). Dzięki temu miałam więcej niż sześć talerzyków deserowych, różnego rodzaju półmiski, za to zrezygnowałam z talerzy głębokich na rzecz miseczek. Oprócz tego: kubki, filiżanki, sosjerka, cukierniczka, miska i sama nie wiem, co jeszcze.
Stworzenie kolejnego takiego zestawu byłoby niełatwe i na pewno kosztowne.
Jakaż więc była moja radość, gdy w Ikei wpadły mi w oko talerze ARV w kolorze szarym.
 Na początek "z pewną dozą nieśmiałości" wzięłam jeden talerzyk i miseczkę, żeby przymierzyć. 
I to było to! Bardzo podobny ornament zdobiący brzegi i idealne zgranie kolorów z moją Karoliną. 
Moja zastawa już nie jest nudna, mogę ją zestawiać na różne sposoby.

To mnie natchnęło do kolejnych łączeń różnego rodzaju zastawy stołowej ze sobą. 
Oto moje przymiarki - na początek czarno-biały talerzyk ze złotymi dekoracjami (serwis kawowy 
z talerzykami deserowymi ktoś chciał wyrzucić, a ja się nim zaopiekowałam) i pięknie dekorowane na złoto szkło włoskiej firmy IVV (to z kolei pochodzi z likwidowanej galerii, kupiłam dosłownie za grosze):



Zdjęcia nie oddają uroku tego połączenia, ale moim zdaniem to całkiem zgrana para :)

Inne zestawienie to szklane talerze w głębokim bordowym kolorze (IVV) i zwykła biała porcelana - talerz deserowy to po prostu Arcopac, a malutki talerzyk wygrzebałam na starociach za przysłowiową złotówkę:




Kolejne zestawienie to geometryczne ręcznie robione talerze (różnią się od siebie minimalnie kształtem 
i rozmiarem, co świadczy, że nie wyszły spod maszyny - to także IVV z likwidowanej galerii) oraz talerzyk 
z granatowymi kwiatkami z zasobów moich teściów, do tego filiżanka ze staroci:




Tak się zastanawiałam, czy można zestawiać kwadratowe talerze z okrągłymi. 
Ale stwierdziłam, że zasady są po to, żeby je łamać :)

No i wreszcie talerze, które wszyscy znają i lubią (Pepco) i które chyba najłatwiej zestawiać - czerń i biel zawsze super się komponuje. Do tego biały i czarny Arcopac 
oraz talerz w biało-czarne pasy z Ikei:






Można zestaw czarno-biały ożywić kolorem. Ja dodałam pomarańczowy talerz, 
ale będzie dobrze wyglądał prawie każdy inny kolor. 
Zarówno intensywny w swojej barwie, jak i pastelowy:




Dużo dzisiaj zdjęć, ale jak się rozkręciłam, to nie mogłam przestać zestawiać :)
A możliwości jest jeszcze wiele, wiele...

Elli