Aż się wierzyć nie chce, że wczoraj we Wrocławiu słupek rtęci doszedł do 34 stopnia w cieniu!
W drugiej połowie września!
Niemniej jednak czuć już zbliżającą się jesień.
Do wczorajszej temperatury nie pasował mi np. szybko zapadający zmrok.
Coraz więcej liści jest pod nogami. A i kasztany się już zdarzają. I orzechy.
Jesień idzie, jak nic :)
Niedługo będziemy zmieniać też wystrój wnętrz na bardziej jesienny.
Pierwsze co zmieniam, to poszewki.
I dopiero teraz spostrzegłam, że nie pokazałam Wam wiosennej wymiany w tym zakresie.
Ale lepiej późno niż wcale :)
Chwalę się więc poszewkami w ornamenty w stylu angielskim
oraz przepiękną i bardzo wiosenną poszewką w motyle.
Motylkowa poszewka zawiera wszystkie moje ulubione kolory na ulubionym szaro-beżowym tle.
Dwa z tych kolorów (biały i szaro-beżowy) powtarzają się na poszewkach w ornamenty.
Dzięki temu poduszki tworzą ciekawy zestaw.
Zapraszam Was do zaglądania do mojego Q-FERKA.
Obiecuję, że będzie się w nim pojawiać więcej przedmiotów :)
Pozdrawiam - Elli
Może i spóźniona ta prezentacja, ale nie ujmuje to uroku tych poduszek. Motylki cudne! Jak zawsze zresztą.
OdpowiedzUsuńMonia
Dzięki, dzięki :)
UsuńŚliczne poszewki :) Motylki jeszcze są więc nie koniecznie spóźniona.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, M.
Są? W Twoim lesie pewnie tak, w moim betonowym dawno ich nie widziałam...
UsuńPoszewki są prześliczne. Kolory moje ulubione. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń