Czemu nie?
I to taka wysoka, ozdobna - zawsze mi się marzyła.
W centrach ogrodniczych przy marketach nie mogłam na taką trafić,
a na giełdę kwiatową jest mi bardzo nie po drodze :(
A tu patrzę na targowisku, gdzie jest "mydło, widło i powidło",
stoją piękne trawy i to różne gatunki.
Aż nie wiedziałam, na którą się zdecydować :)
Przepięknie się rusza na wietrze
A że łaskocze, gdy się siedzi przy stoliku i zagląda do talerzyka - nie szkodzi!
Bonifacemu też przypadła do gustu
Już teraz wiem, że nie ma co szukać takich traw wiosną, bo one muszą urosnąć.
Człowiek całe życie się uczy :)
A w przyszłym roku może jakąś różę pnącą tu postawię....
Pozdrawiam - Elli
Ale bajerancka :)))
OdpowiedzUsuńEkstra się prezentuje.Taka trawa ma w sobie dużo wdzięku. Bonifacy super gość i oczkiem łypie:)
OdpowiedzUsuńNiech służy i cieszy Ja bardzo lubię przyprószoną śniegiem
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za miłe komentarze :)
OdpowiedzUsuńDorotko, wiem, że zimą te trawy wyglądają pięknie, ale chyba będę musiała ją zabrać z balkonu, bo nie przetrzyma wiatrów i mrozów :(
Pięknie się prezentują :) To wspaniały pomysł!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Marta