poniedziałek, 21 września 2015

Migawki z Oazy


Na weekend wyskoczyliśmy do naszej Oazy.
Chciałam porobić zdjęcia moich nowych nabytków w ich docelowym otoczeniu. 
Zostawiłam to na niedzielę, bo sobota była taka piękna i tak szybko zleciała.
A w niedzielę zamiast pięknego słońca, od rana ciemności. 
Cierpliwie czekałam na przejaśnienie, 
ale pozostało mi niewiele czasu na fotki, bo zbieraliśmy się już do domu. 
Pewnie dlatego jakość niektórych z nich nie jest do końca taka, jak oczekiwałam, 
ale chciałam się pochwalić nowymi gadżetami, więc wybaczcie :)




Moja ulubiona stara porcelana - cukiernica i mlecznik - nie mogłam się im oprzeć.
Na szczęście mój mąż też lubi takie rzeczy, 
więc chętnie sięga do kieszeni przy takich okazjach.




Nie wiem, czy ta akwarela jest stara, czy po prostu zniszczona. 
Dla mnie to nieistotne.
Podoba mi się jej klimat, temat i kolorystyka. 
Dlatego trafiła na naszą półkę.


Kuchnia wzbogaciła się o pojemniki:




A Ikeowski różowy lampion doczekał się przemalowania na biało:



Świeczniki poniżej to dawny zakup z Empiku 
(ale niedawno znowu się pokazały w sprzedaży):


Nie mogę się nacieszyć parapetami, bardzo odmieniły wnętrza w tym mieszkaniu.
Na odchodnym cyknęłam jeszcze zdjęcie parapetu w kuchni:


Lubimy tam jeździć, 
bo nie będąc w Oazie codziennie nie opatrzyły nam się te wszystkie aranżacje i dekoracje. 
Dlatego za każdym razem, gdy przekraczam próg, wzdycham "ale tu ładnie".
Co nie zmienia faktu, że może być jeszcze ładniej. 
Już mam szeroko zakrojone plany zmian. 
Głównie dotyczą one malowania, malowania i jeszcze raz malowania :) 
Co zrobię, że tak już mam?

Wszystkiego dobrego - Elli

4 komentarze:

  1. Fajna porcelana, ale hitem dla mnie jest ten obrazek. Świetny, w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Porcelana cudna, zwłaszcza kształtna cukiernica. : )

    OdpowiedzUsuń