piątek, 17 czerwca 2016

Sezon truskawkowy



Sezon truskawkowy w pełni, co widać było już w poprzednim moim poście.
No bo jeśli prezentować ciasto o tej porze roku, to tylko z truskawkami.
Ale nie tylko ciasto jest u mnie na tapecie :)
Produkcja dżemu truskawkowego idzie pełną parą.
Jest już kilkanaście słoiczków. Większych i mniejszych.
Zastanawiam się, czy to wystarczy moim łasuchom na cały rok,
czy lepiej jednak dorobić jeszcze trochę :)
Bo smak truskawek zimą (choćby zamknięty w słoiku) jest bezcenny.








I jeszcze powtórka sernika na zimno z truskawkami i galaretką :)


Czy jest ktoś, kto nie lubi truskawek?
Bo ja osobiście nie znam takiej osoby :)
Elli

PS. 
Nie jestem maniaczką robienia przetworów na zimę. Choćby z tej prostej przyczyny, że nie mam ich gdzie trzymać. Po cichu mogę się też przyznać, że nie zniosłabym w upalne dni stania godzinami nad garami i mieszania w nich łyżką.
Co innego dżemy robione w Thermomix - wrzucamy do urządzenia kilogram owoców, miksujemy kilka sekund. Następnie dodajemy Dżemix 1:3 (lub inny tego typu fix), 35 dag cukru, mieszamy kilka sekund na mniejszych obrotach. 
Później ustawiam Thermomix na 15 minut, 100 stopni, obroty poz. 2 i zajmuję się czymś innym. 
Po 15 minutach urządzenie informuje mnie, że dżem jest gotowy, więc rozlewam go (póki gorący) do słoiczków, zakręcam, odwracam słoiki do góry dnem i już. Po robocie!



11 komentarzy:

  1. Widzę, że zapasy na zimę porobione i ta świetna patera znów w akcji :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że patera będzie teraz częściej gościła na zdjęciach :)
      Przecież taka fotogeniczna jest.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też - ale te nasze, polskie, dojrzewające na słońcu.
      Szkoda, że tak krótko są. A może dlatego tęskni się za nimi przez cały rok :)

      Usuń
  3. Wygląda przepysznie i rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślinka leci na widok tych truskawek i słoiczków. Też nie znam nikogo, kto by nie lubił truskawek. Ale znam takich, co ich nie mogą jeść, bo są uczuleni. To dopiero nieszzęście!
    Pozdrawiam!
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tym osobom. Mam nadzieję, że ja się nie uczulę na truskawki, nie przeżyłabym tego.

      Usuń
  5. Kurczę spieszyć się muszę bo pada a dżemów brak :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam nadzieję że moja mama coś z truskawek zrobi - a ja z wielką chęcią jej to podkradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smacznie to wygląda, ale moje truskawki z działki są mniejsze.

    OdpowiedzUsuń