Od zawsze lubiłam przeźroczyste białe szkło.
Był czas, że uznawałam tylko takie.
Właśnie z tamtych czasów pozostał mi wazon-kula.
Niestety, było widać na nim upływ czasu.
Na zdjęciu poniżej widać, że wazon zaszedł nalotem,
którego żadnymi cilitami i octami nie byłam w stanie usunąć.
Już miałam go wyrzucić, ale ręka mi się zatrzymała.... na szczęście :)
Kulę ozdobiłam za pomocą Perlen-Pen rzędami kropek
Gdy wypukłe kropki wyschły, całość pokryłam szarą farbą w sprayu.
I oto efekt:
Jestem zachwycona tym wazonem i dumna z siebie,
że znowu z brzydkiego kaczątka zrobiłam łabędzia :)
Popadam w samozachwyt, ale chyba słusznie zrobiłam
ratując go przed śmietnikiem.
Jak uważacie?
Elli
Nie do poznania!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńMi się bardzo podoba, sama też często ratuję brzydkie przedmioty przed śmietnikiem,ale jeszcze nie malowałam szkła. Iwona J.
OdpowiedzUsuńChętnie zobaczyłabym Twoje przeróbki :) Publikujesz gdzieś?
UsuńSamozachwyt jak najbardziej na miejscu, wazonik super. Darowałaś mu drugie życie : )
OdpowiedzUsuńI to darowanie drugiego życia cieszy mnie najbardziej :)
UsuńŚwietny wazon, zupełnie inny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Dziękuję :)
UsuńWow nawet bym nie pomyślała, że takie szkło wystarczy spray'em pomalować i taki efekt wyjdzie. Super!
OdpowiedzUsuńwww.gitaraiszpilki.pl
Dzięki! Zaraz idę do Ciebie :)
UsuńŚwietny pomysł,wazonik wygląda ekstra. Nie wpadłabym na taki pomysł:)Jesteś ekspertem od zaskakujących przemalowań:)
OdpowiedzUsuńEkspert - to duże słowo :) Dziękuję!
UsuńPrzepięknie wyszedł!!! I te słodziutkie kropeczki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja zawsze nie mogę się napatrzeć na Twoje metamorfozy!
OdpowiedzUsuńZawsze kapitalnie odmienisz dodatki!!!
A jeszcze z tymi kropkami na górze wyglada to rewelacyjnie!