sobota, 29 października 2016

Design sprzed lat - jak to było kiedyś



Kochani!
Dziękuję Wam bardzo za miłe i ciepłe słowa w mailach i pod ostatnim postem :)
Nie spodziewałam się, dlatego tym bardziej jest mi miło, 
że tyle osób dobrze mi życzy :)
Dziękuję!

A dzisiaj trochę wspominkowo.
Gdy urządzałam po raz pierwszy swoje mieszkanie nie było internetu, 
nie było blogów, nie było katalogów.
Ba! Nie było nic w sklepach!
A jednak trzeba było sobie radzić :)
Tyle tylko, że nie było zwyczaju dokumentować swoich poczynań. 
tak jak to ma miejsce teraz.
Nikomu nie przyszłoby wtedy do głowy, 
żeby robić zdjęcia meblom, dodatkom, pomieszczeniom.
Jakaż więc była moja radość i zdziwienie, 
gdy znalazłam zdjęcie jednej z wersji mojej kuchni.
Zdjęcie pomieszczenia - bez ludzi!!!



Następne zdjęcia są już kadrowane.
Dlatego widzicie na nich jakieś ręce, jakieś nogi itd. :)
Wybaczcie ich jakość, ale po prostu zrobiłam zdjęcie zdjęciu.
Kiedyś przecież nie było zapisów cyfrowych.
To, co się zachowało na papierze, to jest. Nic więcej.


Dodam jeszcze, że ta kuchnia to był nasz pierwszy "hend-mejd".
Mąż wymienił drzwiczki w szafkach na lamelkowe, przyciemniliśmy je bejcą.
Dorobił blaty z kafli takich samych, jak były na podłodze.
No i z dwóch szafek (czterdziestki i osiemdziesiątki) 
zrobił szafkę narożną z koszem obrotowym w środku.
Szafkę tę widać na pierwszym zdjęciu.
Jak na tamte czasy, to było coś!
A poniżej zdjęcie z etapu przejściowego ( jeszcze nie było drzwiczek i blatów).


To był czas czerwonego koloru. 
Weszła na rynek czerwona melamina (dodatki z tego tworzywa)
i wreszcie w naszych mieszkaniach zrobiło się kolorowo.
Chyba każdy się wtedy na nie rzucił :)




Czerwień przeniosła się także do pokoju. U nas do dziecinnego.
Na zdjęciu znalazł się m.in. mój pierwszy patchwork uszyty z panieńskich sukienek.
Wyrzuciliśmy go dopiero ze dwa lata temu, pomimo oporów syna.
Ale był już bardzo zniszczony.
W tamtych czasach, jeśli chciało się mieć coś innego niż wszyscy
(w sklepach wyboru za dużego nie było),
trzeba było sobie zrobić samemu.



Próby różnych aranżacji też się wtedy odbywały.
Na przykład na półce: aranżacja codzienna i aranżacja świąteczna :)

O ile dobrze pamiętam, to był początek lat dziewięćdziesiątych.
A więc ponad 20 lat temu!
Wielu z Was tych lat nie pamięta, 
bo byliście za mali :)
A dla mnie to historia.
Moja historia.

Elli




11 komentarzy:

  1. Jaj miło się ogląda te fotki. Miłe wspomnienia, warto do nich wracać. Tak, przypominam sobie fazę na czerwień, jaka to była radość, gdy można było tak ożywić kolorystycznie nasze szare mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to chyba przychodzi z wiekiem, ta przyjemność wspominania :)

      Usuń
  2. Cudowne zdjęcia - tak pamiętam to :) i kwiatki na półkach, i kuchenkę gazową Ewa - ja sama ją wyrzuciłam jakieś 4 lata temu jak remont robiłam w kupionym mieszkaniu...
    Ps i wódką z konikiem ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to ja ją wyrzuciłam znacznie wcześniej - jakieś 15 lat temu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe wspominki. Lubię takie historie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie to zapisałam na blogu, żeby nie umknęło, gdyby z oryginalnymi zdjeciami coś się stało.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Fajnie się czyta takie wspominkowe posty i jeszcze przy okazji okraszone starymi zdjęciami... :) Ten wpis przypomina mi trochę mój z przed trzech lat:
    http://voncologne.blogspot.de/2014/03/powrot-do-przeszosci.html
    Tylko Ja miałam fazę nie niebieski kolor.... Ba! Niebieski nadal do ej pory lubię, zmieniły mi się tylko upodobania do odcieni.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis :) Oczywiście zajrzałam do tego Twojego starego posta i przyznaję, że miałam bardzo podobne czarno-szare meble i zestaw wypoczynkowy w ciapki. Zresztą meble (oprócz kanciastej witryny) stoją dzisiaj w Oazie w pokoju niebieskim (http://capsellaelli.blogspot.com/2016/04/niebieski-pokoj-before-after.html). Tylko fronty przemalowałam na biało. No i też jestem ciekawa, jak będziemy oceniać nasze dzisiejsze wnętrza za 20 lat.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. u nas ta sama kuchenka była i czerwone dodatki ;) moja mama bzika na tym punkcie miała ....

    OdpowiedzUsuń