Wreszcie ją skończyłam. Robiłam ją przez cały tamten rok.
Oczywiście nie cały czas, bo to nie sposób.
Zrobiłam 90 kwadratów białych, czarnych i w różnych odcieniach szarości.
Wiecie, że lubię patchworki, pokazywałam ich kilka:
FIOLETOWY, OLIWKOWO-ZIELONY, NIEBIESKI oraz
Także ścianę w przedpokoju zrobiłam PATCHWORKOWĄ.
Ten monochromatyczny podoba mi się najbardziej.
No i jest wielki - 2m x 1,80m.
I zastanawiam się, czy go nie przedłużyć do 2,10m.
Ten, kto takie rzeczy robi, wie, ile to pracy :)
Dlatego chwalę się dzisiaj na całego i zamieszczam sporo zdjęć:
Narzuta ta powstała z myślą o przykryciu łózka.
Ale gdzie, tego jeszcze nie wiem :)
Na pewno będą różne przymiarki.
Elli
Dodam jeszcze, że narzuta jest wykonana w 100% włóczki bawełnianej
pozyskanej z recyklingu.