Podczas wyjazdu wakacyjnego miałam trochę czasu na przejrzenie tzw. "babskich" czasopism.
W jednym z nich trafiłam na zdjęcia i przepis "sernika na zimno do góry nogami".
Przyznam, że bardzo mi się spodobała ta forma podania i stwierdziłam,
że moja malowana na biało patera idealnie taki sernik zaprezentuje.
Cały dowcip polega na tym, że masę serową wylewamy do jakiegoś naczynia do zastygnięcia
(ja wylałam do okrągłej miski, ale myślę, że jeszcze ciekawszy efekt byłby w ładnej formie do baby),
na zastygniętą masę wylewamy galaretkę,
a po scaleniu się całości, wykładamy do góry nogami na ładny talerz
(tak, żeby galaretka była u dołu).
Całość polewamy musem lub sokiem i dekorujemy owocami.
Z przepisu gazetowego nie skorzystałam,
bo mam swój, wypróbowany i nie zamierzam go zmieniać.
Gdyby jednak ktoś chciał skorzystać z mojego, to proszę bardzo:
- pół kostki masła
- 1 szklanka cukru
- 1 całe jajko
- 1 żółtko
- 2 łyżki żelatyny
- pół kilo twarogu półtłustego
Masło, cukier, jajko i żółtko ubijamy w malakserze na puszystą masę,
następnie stopniowo dodajemy kawałki sera, cały czas miksując.
Na koniec dodajemy żelatynę rozpuszczoną w małej ilości wody.
I już :)
Dalej postępujemy według opisu na początku posta
lub po prostu tradycyjnie wylewamy do formy i na wierzch dajemy galaretkę.
Oczywiście można dodać do środka rodzynki, bakalie - według uznania.
Świetny deser na upały, bo nie wymaga pieczenia i jest zimny :)
Smacznego!
Elli
Świetnie wygląda, a twoja pomalowana na biało patera dobrze to podkreśla.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
W takich momentach patera bardzo się przydaje :)
UsuńBiorę ten przepis, bo wygląda na prosty i szybki. No i sernik na zdjęciach jest bardzo apetyczny! Aż chce się spróbować :)
OdpowiedzUsuńMonia
Próbuj - polecam! :))
UsuńWygląda rewelacyjnie!!! Chyba zrobię takie cudeńko na "zakończenie wakacji" :)
OdpowiedzUsuńGwarantuję, że jak spróbujesz, będzie częstym gościem na Twoim stole :)
UsuńNie wygląda to na bardzo trudne - a wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńI tak dokładnie jest :)))
Usuń