Łazienkę mojej przyjaciółki z lat szkolnych projektowałam kilka lat temu, nawet nie potrafię powiedzieć ile. Do tej pory nie miałam zdjęć tej łazienki, bo albo nie było czasu, albo nie miałam aparatu, albo spotkanie było na działce przy grillu, a nie w mieszkaniu... I tak zeszło.
Za to teraz, gdy zatrzymałam się tam na dłuższą chwilę, nadarzyła się okazja, żeby pstryknąć parę fotek. Zdjęcia nie są wystylizowane - tak mieszkają zwykli ludzie w zwykłych mieszkaniach. I ze względu na metraż i wygodę wiele rzeczy mają na wierzchu.
Łazienka, jak to zwykle w blokach bywa, ma całe trzy metry kwadratowe. Właściciele sami wybrali kafle, moim zadaniem było funkcjonalnie rozmieścić urządzenia. Wcześniej po lewej stronie od wejścia był kibelek, wzdłuż ściany na przeciwko drzwi była wanna i po prawej stronie umywalka.
W miejscu kibelka stanęła kabina prysznicowa, za nią schował się kibelek,
a po prawej stronie zaplanowałam blat z wbudowaną umywalką, Pod blatem zmieściła się szafka, płytka pralka i półeczki na rogu. Na górze są pojemne szafki, a po lewej stronie lustra obudowany junkers:
Łazienkę optycznie powiększają dwa lustra: jedno nad blatem, a drugie naprzeciwko drzwi. To drugie, umieszczone od podłogi prawie do sufitu, stanowi przedłużenie pasa kafli podłogowych w jasnym kolorze. Wąskie i wysokie, okazało się kluczowe - poprzez odbicie amfiladowego układu pomieszczeń daje wrażenie niekończącej się głębi i znacznie powiększa malutką łazienkę,
Uwielbiam blaty, można na nich ustawić wszystko, co w małych łazienkach jest bardzo istotne. W swojej łazience zrobiłam na blacie kącik do malowania z dodatkowym lustrem i oświetleniem. Kosmetyki staram się mieć uporządkowane w różnego rodzaju pojemnikach i tackach, żeby nie było chaosu.
Dzisiaj takich łazienek jest już sporo, ale parę lat temu robiła wrażenie i zbierałam wyrazy uznania od odwiedzających ją :)
I najlepsze na koniec - mąż Gosi sam oprawił telewizor w ramę!
Tak, tak - to na zdjęciu poniżej to nie obraz, to TELEWIZOR :)
Uważam, że to świetny patent. Muszę koniecznie ten pomysł wykorzystać :)
W następnym poście pokażę łazienkę kolejnego pokolenia.
Pozdrawiam - Elli
Witaj Elu...łazienka bardzo fajna, a z tym telewizorem to bym się nie domyśliła...rzeczywiście ekstra patent ;-)
OdpowiedzUsuńW tej ramie - czy włączony, czy wyłączony, wygląda ciekawie :)
UsuńPozdrawiam!
RAMA NA TV TO NIESAMOWITY POMYSŁ!
OdpowiedzUsuńps. pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na moje Sowie Candy:)
Oj, spóźniłam się - Twoje Candy było do wczoraj, a ja dopiero dzisiaj zajrzałam na Twojego bloga.
UsuńAle dziękuję za zaproszenie :) No i za odwiedziny u mnie :)