poniedziałek, 3 listopada 2014

Kolorowe drobiazgi


Przejrzałam zdjęcia z mojego wyjazdu, o którym pisałam w poprzednim poście. 
Wbrew moim obawom niektóre wyszły całkiem fajnie :)
I stwierdziłam patrząc na nie, że w tym drugim mieszkanku mamy całkiem sporo sympatycznych drobiazgów i pamiątek.
Więc skoro ten blog służy do uwieczniania ważnych dla mnie rzeczy, nie może tych zdjęć tutaj zabraknąć.

Zacznę od rzeczy najstarszej, którą dostałam od mojej mamy, a ona dostała ją od swojej mamy - jednym słowem: przedwojenna porcelana. Trochę zniszczone to puzdereczko, widać na nim ząb czasu, ale rysunek na pokrywce zachował się całkiem dobrze:


Druga rzecz, trochę młodsza, bo z połowy ubiegłego wieku, to dzbanek do herbaty z pięknej cienkiej porcelany. 
Do niego mam jeszcze sześć przecudnych filiżanek ze spodkami, tak małych, że mieszczą się w nich dwa łyki herbaty:

Nie wiem, czy paterka jest stara, czy nie. Dla mnie było to nieistotne. 
Urzekły mnie jej kolory i wylicytowałam ją na allegro za niewielkie pieniądze:

I jeszcze kolorowe szkło uzbierane na giełdach staroci:

Młynek do kawy czeka na powieszenie w kuchni:

Błękitna żardiniera przy okazji porządków znalazła swoje miejsce w pokoju "niebieskim":

W sypialni nad naszymi głowami czuwa aniołek:

Wychodzi na to, że w tym mieszkaniu jest bardziej kolorowo. 
Zdjęcia z wrocławskiego mieszkania są raczej monochromatyczne. 
I tu, i tu, będą następowały zmiany - mam nadzieję :)

Pozdrawiam - Elli






4 komentarze:

  1. Lubię...cóż więcej pisać skoro to jedno słowo oddaje sens wypowiedzi. Udanego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja Tobie również życzę miłego popołudnia!

      Usuń
  2. Zachwycające drobiazgi. Młyneczek bym z radością przygarnęła. Człek ciągle się uczy, żardiniera pierwszy raz spotkałam się z taka nazwą. Podoba mi się nazwa i naczynie. :) Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może kiedyś zmienię koncepcję wystroju i wtedy wystawię młynek i inne rzeczy do sprzedaży.... Zastanawiam się nad zakładką "second hand".
      A co do żardiniery: wg definicji jest to stolik z wnęką na kwiaty, ale ogólnie przyjęła się ta nazwa do pojemników na kwiaty o tym kształcie, głównie z różnych metali, ale także szklanych w okuciach, no i szklanych takich jak mój.
      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń