poniedziałek, 19 stycznia 2015

Malowanie metalu


Czy zdarzyło się Wam, że podobał Wam się jakiś przedmiot - jego kształt i forma, lecz kolor był nie ten?
Pół biedy jeśli był z drewna, gorzej gdy z metalu. Tak było w moim przypadku - spodobał mi się zegar, ale jego kolor nijak nie pasuje do tego, co mam.
Ktoś powie, że malowanie miedzi lub mosiądzu to profanacja. Ja tak nie uważam. 
Nie pomalowałabym jedynie prawdziwego złota. 
Malowałam zegar różnymi farbami, robiłam ze trzy podejścia. W końcu uzyskałam efekt cieniowania, o jaki mi chodziło:






Zaraz po zegarze pod pędzel trafił wygrzebany na starociach kałamarz:


On miał akurat dobry kolor, ale był miejscami zardzewiały. 
Co ja zrobię, że nie lubię rdzy. Przecież ona brudzi:(
Dlatego dziś wygląda tak:






Malowanie było hurtowe - kolejna była ażurowa patera, która też świeciła na złoto 
(nie zrobiłam zdjęcia "przed"):







I to penie jeszcze nie koniec malowania metalu.
Kolega męża z pracy zobaczył, że "lubię żalastwo", więc podarował nam parę "drobiazgów" z mosiądzu :)

Malowanie mnie uzależnia... Co jeszcze zmieni swój wygląd?
O tym niedługo - Elli






4 komentarze:

  1. Super wyszło Ci to malowanie! Chociaż ja osobiście zostawiłabym zegar w kolorze złota-cudny :) Przepiękne rzeczy wynajdujesz :)
    Fajnie, że się rozwijasz, oby tak dalej!
    Pozdrawiam,
    Dorcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorcia, nawet nie wiesz, jak się cieszę, że się odezwałaś :) Już myślałam, że zniknęłaś ze świata internetowego - tak Cię pochłonęła nowa droga życia :)
      Buziaki!

      Usuń
  2. Jakiej farby użyłaś? I czym udaje się otrzymać taki efekt cieniowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam farby do metalu Hammerite. Ale może być każda inna do metalu. Najpierw pomalowałam ciemoszarym kolorem, a potem nałożyłam srebrzystą farbę. Efekt cieniowania uzyskałam delikatnie tapując jaśniejszą farbę.

      Usuń