poniedziałek, 26 stycznia 2015

Skąd brać dekoracje?

Czasem wystarczy się rozejrzeć i one u nas są w domu. 
Tylko gdzieś pochowane. Albo nie podejrzewamy, że mogą stanowić dekorację.
 Tak było w moim przypadku. 
Podczas porządków przedświątecznych znalazłam w jednym miejscu piękną szachownicę 
wykonaną z kamienia naturalnego. W innej szafie były książki o szachach.
Figury szachowe wyciągnęłam z jeszcze innego kompletu szachowego.
Zupełnie przypadkowo pięknie się te rzeczy zestawiły - kolorystycznie i tematycznie.






Moja druga połowa bardzo się z tej aranżacji ucieszyła. 
Tato męża był zapalonym szachistą i to są właściwie pamiątki po nim...

I jeszcze znalazłam te wspaniałe kości.
Ich nietypowość polega na rozmiarze. 
Raczej trudno grać kościami, które są sześcianem o pięciocentymetrowych bokach :)



Warto czasem spojrzeć inaczej na to, co znajduje się wokół nas :)
Nie bójmy się próbować, przymierzać, przestawiać. 
Bo to dodatki i dekoracje stanowią o stylu i charakterze naszego wnętrza.


Miłej zabawy - Elli

2 komentarze:

  1. Fajny pomysł! Od razu pomyślałam, że u siebie położę na komodzie ładne książki w zbliżonej kolorystyce. W ogóle słyszałam gdzieś o pomyśle, żeby książki układać na półkach nie tematycznie, lecz kolorystycznie. Myślę, że to może dać fajny efekt.
    Pozdrawiam i przesyłam buziaki!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś widziałam zdjęcie z tak ułożonymi (kolorystycznie) książkami. Świetny efekt! A co na to bibliofile? :)

      Usuń