Przez niektóre świąteczne zdjęcia w tle przewinęły się ramki, które do tej pory leżały w szafie i czekały na inspiracje. I doczekały się - Ola Zebra na swoim blogu pokazała fajne grafiki, które wykorzystała do zrobienia kalendarza adwentowego (skąd można je ściągnąć? - Ola podpowiada TUTAJ).
Niektóre z nich wykorzystałam do oprawienia w ramki. Ramki uprzednio pomalowałam. Tym razem nie na biało i nie na szaro, lecz na czarno. Moim zdaniem tworzą bardzo fajny tryptyk :)
A tu pokazuję Wam, dlaczego ramki leżały w szafie:
Według mnie pracy niewiele, a różnica ogromna!
A propos metamorfoz - w jednym z komentarzy padło pytanie, kiedy pokażę efekty remontu u Kasi,
o którym pisałam TUTAJ (klik) oraz w innych postach pokazujących przeróbki mebli.
Remont jest zakończony, pozostały jeszcze kosmetyczne zmiany, Kasia mieszka w swoim mieszkanku. Umówiłyśmy się na sesję zdjęciową specjalnie o godzinie 12 w południe i miałyśmy pecha.
Był to chyba jeden z najciemniejszych dni w tamtym roku. Zdjęcia w związku z tym wyszły nie za ciekawie. Stwierdziłam, że to mieszkanko zasługuje na lepszą prezentację, więc czekamy na dłuższe
i bardziej słoneczne dni. A że młoda właścicielka jest osobą zapracowaną, więc trochę czasu pewnie jeszcze nie minie.
Ale żeby nie było, że nic nie pokazuję - oto mała zapowiedź: jak było "przed" i jak jest "po":
Obiecuję, że będzie więcej takich porównań :)
Pozdrawiam Noworocznie!
Elli
Pozdrawiam Noworocznie!
Elli
o rany jakie sliczne obrazki! i to wszystko w czerni i bieli komponuje się razem znakomicie:)
OdpowiedzUsuńKiedyś poszukiwałam ciekawych zestawień kolorystycznych, ale teraz stwierdzam, że zestawienie czerni i bieli jest najlepsze. Zawsze można je dosmaczyć odrobiną innego koloru.
UsuńNo i jeszcze szary jest de best.