Jednak się skusiłam :) Wspominałam Wam wcześniej o dekoracjach w sklepie Dajar.
Chodziły mi te ozdoby po głowie, głównie przez swoją stonowaną kolorystykę i proste formy.
Zdecydowałam się na kurkę:
i zająca, który idealnie zmieścił się pod kloszem:
Z zakamarków wygrzebałam jeszcze jajka, które zrobiłam w zeszłym roku:
Przed świętami dodam jeszcze do tych dekoracji zieleń i kwiaty.
I myślę, że to wystarczy. No i oczywiście pora zasiać rzeżuchę :)
Pogoda w tym tygodniu ma być ładna, więc pora zabrać się za porządki przedświąteczne - okna wołają pierwsze!
Pozdrawiam - Elli
Bardzo podoba mi się drugi pomysł, ten klosz z zającem :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
M.
Widzę, że każda zabiera się już za te nieszczęsne okna ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i przyjemnego dnia życzę!
Dzisiaj właśnie się za nie wzięłam. Pogoda na szczęście sprzyjała. Zostało mi jeszcze jedno na jutro. Teraz zupełnie inaczej patrzy się na słońce przez czyste szyby :)
UsuńRównież pozdrawiam!
Fajny blog, będę zaglądać. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam :))
Usuń