Pod każdą postacią. Oczywiście lubię jeść jajka :)
Lubię na miękko, na twardo, sadzone, smażone, w koszulkach. Ale też kogel-mogel i bezę.
Lubię jajka w sosie tatarskim, nadziewane. Jednym słowem lubię je pod każdą postacią.
Ale wiem, że są osoby, które nie są w stanie przełknąć jajek na twardo (czyli jaj wielkanocnych).
Te osoby szykują sobie jajka z płynnym żółtkiem. Takie jajko dobre jest na ciepło.
I tu śpieszę z pomocą - ocieplaczem na jajko, pomagającym utrzymać przez jakiś czas temperaturę:
Przygotowana jest cała bateria kurczaków, która już czeka, żeby wrzucić je do Q-FERKA (klik).
Więc jeśli komuś się spodobały, to serdecznie zapraszam.
Oprócz wesołych wrzosowych kurczaczków jest też kilka tradycyjnych żółtych:
Ocieplacze są uszyte z bawełny, podszyte cienką warstwą ovaty.
Myślę, że mogą rozweselić niejeden świąteczny stół :)
Elli
Na pewno mogą rozweselić :) Są słodkie!
OdpowiedzUsuńRównież pokusiłam się o zrobienie ocieplaczy, ale jeszcze czasu mi brak, by fotki cyknąć :)
Pozdrawiam serdecznie!
Marta :)
Dzięki! Z ciekawością czekam na Twoje ocieplacze :)
UsuńPozdrawiam!