piątek, 29 kwietnia 2016

Mam szczęście :)



Wrocław to spore miasto, a ja mieszkam przy jednej z większych ulic w tym mieście.
Na szczęście mój blok jest trochę cofnięty i od ruchu ulicznego dzieli go spory skwer.
Dzięki temu widok z okna małego pokoju mam taki 
(tam dalej, za tymi drzewami pędzą auta):


Z kuchni, której okna wychodzą na tę samą stronę, widzę piękne drzewo, 
które rośnie na moich oczach i gdy wypuści liście zasłania wszystko 
(zimą widzę numery na tramwajach, który przejeżdżają, 
teraz nie widzę nawet tramwaju):


To była zachodnia strona świata.
Z kolei balkon wychodzi na południe i widok z niego też nie jest zły.


A gdy się z niego wychylę, u dołu mam to - ogródek sąsiadującej willi poniemieckiej:


Okno dużego pokoju skierowane jest na wschód, 
a pod nim rozpościera się spore podwórze z trawnikiem, ławeczkami, piaskownicą.
 Dalej jest jeszcze pas ogródków i dopiero zabudowania kolejnej ulicy.


Pamiętam, jak niedawno pewna osoba powiedziała mi, 
że u niej w domu ładny jest tylko widok za oknem.
Teraz już tak nie jest, bo wnętrza możemy zmieniać. 
Mamy na to wpływ.
Na widok za oknem niestety nie. 
W naszej Oazie, chociaż to malutkie miasteczko, 
z jednej strony za oknami postawione są bloki. 
Nieduże, ale widok mamy na betonową ścianę.
Tym bardziej cieszę się z tego, co mam tutaj, we Wrocławiu :)
A Wy? Jakie macie widoki ze swoich okien?

Elli



7 komentarzy:

  1. Piękne masz widoki. U mnie jak ominę pierwszy plan, też widoki całkiem, całkiem. Okna naszego mieszkania wychodzą na trzy strony, z dwóch mam chodnik i ulicę, z trzeciej podwórko, gdzie parkuje samochód sąsiada. Mieszkam na parterze. Na drugim planie mam skwerek z kasztanowcami które kwitną na różowo i są bezkolcowe z okna kuchennego widzę mój kawałek ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie jest pięknie. Ja mam za jednym oknem blok za drugim też ale za drugim mam masę drzew dzięki czemu jak tylko są liście jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jednak wpadnę i zerknę na te widoczki ,pozdrawiam
    pa
    SB

    OdpowiedzUsuń
  4. :) oj pozazdrościcie mi :) Ja mam widoki na las i łąki, po których spacerują sarny, jesienią nawet można ujrzeć dziki :) mieszkając niedaleko lasu za oknem pojawiają się sójki, kopciuszki, pliszki, dzięcioł i sroki. A od wschodniej strony rozciąga się sad :) a i muszę wspomnieć o pięknych koncertach, które odbywają się rano gdy wychodzę do pracy. Nic nie jest w stanie pobić tych codziennych treli :-)
    Taki urok życia na wsi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że zazdroszczę... To moje marzenie....

      Usuń
  5. Hi i love your blog , you have a new follower
    Angelica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! Nie spodziewałam się, że jestem czytana również poza granicami naszego kraju :) To miłe i motywujące :)

      Usuń