piątek, 8 kwietnia 2016

Patera - moja ulubiona



Pamiętacie, jak przed świętami pisałam o nie lubianej przeze mnie 
paterze aluminiowej i jej przemianie (TUTAJ)?
Świąteczne dekoracje trzeba było usunąć i schować, 
natomiast patery za bardzo nie mam gdzie schować. 
Zresztą nie chcę tego robić, bo teraz ją lubię. 
Szukałam pomysłu na nią i wyszło tak:


Taka trochę leśna atmosfera się zrobiła :)
Bo są skrzaty, grzybki, sówka :)






Grzybki są z girlandy kupionej w Kik-u za 5 zł 
(uchwytów nie usuwałam, bo mogą się jeszcze do czegoś przydać), 
skrzaty też z tego sklepu (chyba jakieś 6 zł), 
a sówka za złotówkę z pchlego targu).
Dekoracje na tej paterze pewnie będą się zmieniać,
bo wszystko do niej pasuje.
Jedyny warunek - muszą to być naprawdę malutkie rzeczy,
żeby się na niej zmieściły.


To pochwalę się jeszcze jednym nabytkiem z pchlego targu 
- szare świeczniki po całe 2,50 zł za sztukę :)




Uwielbiam, jak mi się moje dodatki tak ładnie kompletują :)
Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte!

Elli




8 komentarzy:

  1. też lubię jak mi wszystko do siebie pasuje, śliczne podstawki na świeczki !
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że szczególnie kolor mnie zachwycił. Rzadko można dostać drobiazgi w szarościach.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. jak zawsze przeslicznie i przepomysłowo,pozdrawiam serdecznie,Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  3. 2,50 ??? a nie wiem dlaczego koło mnie nie ma taich targów :( ja jak idę to są "starocie" od 15 zł w zwyż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze się rozejrzyj - mój targi istnieje od kilku lat, a ja go odkryłam dopiero rok temu. W każdej, nawet małej miejscowości jest jakiś targ. Trzeba się tylko dowiedzieć w jaki dzień przyjeżdżają sprzedający różności z kartonów pochodzące przeważnie z zachodu. To u nich właśnie można trafić na takie perełki.

      Usuń
    2. Aha, i nie jest to targ staroci (na "starociach" bardzo się cenią), tylko zwykły pchli targ.

      Usuń