Pamiętacie, jak przed świętami pisałam o nie lubianej przeze mnie
paterze aluminiowej i jej przemianie (TUTAJ)?
Świąteczne dekoracje trzeba było usunąć i schować,
natomiast patery za bardzo nie mam gdzie schować.
Zresztą nie chcę tego robić, bo teraz ją lubię.
Szukałam pomysłu na nią i wyszło tak:
Taka trochę leśna atmosfera się zrobiła :)
Bo są skrzaty, grzybki, sówka :)
Grzybki są z girlandy kupionej w Kik-u za 5 zł
(uchwytów nie usuwałam, bo mogą się jeszcze do czegoś przydać),
skrzaty też z tego sklepu (chyba jakieś 6 zł),
a sówka za złotówkę z pchlego targu).
Dekoracje na tej paterze pewnie będą się zmieniać,
bo wszystko do niej pasuje.
Jedyny warunek - muszą to być naprawdę malutkie rzeczy,
żeby się na niej zmieściły.
To pochwalę się jeszcze jednym nabytkiem z pchlego targu
- szare świeczniki po całe 2,50 zł za sztukę :)
Uwielbiam, jak mi się moje dodatki tak ładnie kompletują :)
Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte!
Elli
też lubię jak mi wszystko do siebie pasuje, śliczne podstawki na świeczki !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam !
Przyznam, że szczególnie kolor mnie zachwycił. Rzadko można dostać drobiazgi w szarościach.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
jak zawsze przeslicznie i przepomysłowo,pozdrawiam serdecznie,Sylwia
OdpowiedzUsuńNielubiany.
OdpowiedzUsuń2,50 ??? a nie wiem dlaczego koło mnie nie ma taich targów :( ja jak idę to są "starocie" od 15 zł w zwyż!
OdpowiedzUsuńDobrze się rozejrzyj - mój targi istnieje od kilku lat, a ja go odkryłam dopiero rok temu. W każdej, nawet małej miejscowości jest jakiś targ. Trzeba się tylko dowiedzieć w jaki dzień przyjeżdżają sprzedający różności z kartonów pochodzące przeważnie z zachodu. To u nich właśnie można trafić na takie perełki.
UsuńAha, i nie jest to targ staroci (na "starociach" bardzo się cenią), tylko zwykły pchli targ.
Usuń