Za każdym razem, gdy jestem u rodziców na działce, zaglądam do ich sąsiadów.
Mam na to pozwolenie, bo sąsiadką jest moja przyjaciółka.
A zaglądam, bo stworzyła tam ze swoim mężem uroczy zakątek pełen pięknych roślin i niespodzianek.
Uroku z pewnością dodają mniejsze i większe konary oraz kamienie.
Przy altance wisi takie niby-nic ze sznurka, a jakże ciekawe :)
Grajek z gałęzi brzozy, który przysiadł na glinianym garnku, też jest przeuroczy.
Kiedyś było tu jeszcze oczko wodne z tatarakiem, ale ze względu na bezpieczeństwo małego członka rodziny, który pojawił się niedawno - oczko musiało być na jakiś czas zlikwidowane.
Drewniana taczka jest miniaturowa - specjalna na kwiaty.
Nawet kwiatek zwisający z pergoli nie może mieć zwykłej doniczki :)
A altanka jest obrośnięta jak u "Alicji w krainie czarów"
I jeszcze kamionkowe donice zawieszone w formie dzwonków.
I jeszcze koło drabiniaste.
Końca nie ma tym różnościom...
A przy tym wszystkim wspaniale wypielęgnowane krzewy i drzewa.
Aż się wierzyć nie chce, że to wszystko zajmuje niewielką cześć działki.
Na pozostałej części są uprawiane warzywa.
Kiedyś może to ja stanę się sąsiadką działkową mojej przyjaciółki :)
Będę ją wtedy podglądać i próbować tworzyć równie tajemniczy zakątek ogrodu.
Ale to kiedyś, kiedyś...
Elli
A jak ja sobie pomyślę ile pracy jest w ten ogród włożone ;-)...sama działam na tym polu to wiem ;-). Buziaki Elu i miłego dnia ;-)
OdpowiedzUsuńOj, jest tej pracy, jest. Ten zakątek nie powstał niedawno. Był tworzony przez kilka lat.
UsuńAle jest tam cudnie :)
Piękny ogród, jestem zachwycona. Pomysł z wiszącymi doniczkami bardzo fajny:)
OdpowiedzUsuńNa żywo jest jeszcze ładniej niż na zdjęciach (trochę za ostre było słońce podczas mojej "sesji").
UsuńPozdrawiam :)
Ile serca w to włożone? :) Ile pracy i czasu pochłonęło te cudeńko? :) Na pewno warte tego wszystkiego!
OdpowiedzUsuńNie łatwa sztuka stworzyć taki ogród :)
Pozdrawiam, Marta
Tak, przede wszystkim włożone jest tu serce :) I dużo, dużo pracy :) To widać i czuć!
Usuń