Przez kilka ostatnich dni ponownie gościłam w drewnianym domku.
(byłam tam w zeszłym roku).
Dzisiaj post na temat mojego wpływu na wygląd tegoż domku.
Zdjęcia są jeszcze ciepłe :)
Zeszłego lata usilnie namawiałam właścicieli na zmiany,
których można by było dokonać za pomocą farby.
Wtedy nawet wykonaliśmy pierwszą próbę
i przemalowaliśmy ceglaną ścianę w SALONIKU
Tym razem właścicielka jeszcze przed moim przyjazdem płakała mi w słuchawkę,
że patrzeć już nie może na cegły w kuchni.
Pamiętałam z zeszłego roku, że piękne nie były,
ale dopiero gdy je ponownie zobaczyłam,
potwierdziłam, że tak dalej nie może być.
Na początek przemalowałyśmy ten najgorszy fragment kuchni.
W dalszych etapach będą malowane kolejne części.
Ale już teraz pomieszczenie zrobiło się dużo jaśniejsze i świeże.
Sami zobaczcie:
| PRZED |
| PO |
Część ściany w okolicy pieca pomalowałyśmy na czarno,
bo stwierdziłyśmy, że dając tam biały kolor byłoby duże ryzyko,
że pozostałby on biały do pierwszego palenia w piecu.
Czarne cegły posłużą znacznie dłużej, a po całkowitych zmianach w kuchni,
na pewno zgrają się z całością wnętrza.
W planie jest też wymiana pieca na mniejszy.
A ponieważ w tej chwili służy on tylko do dogrzewania pomieszczenia,
a nie do gotowania - koza będzie idealnym rozwiązaniem.
| PRZED |
| PO |
Przy zlewie i palnikach elektrycznych cegła jest teraz biała.
| PRZED |
| PO |
Górne szafki do tego zabiegu trzeba było zdjąć.
Skoro były już zdjęte, zostały także przemalowane na biało.
Zostawiłyśmy jedynie drzwiczki, bo są pokryte drewnianym fornirem.
Cały czas zastanawiamy się, czy ich też nie przemalować.
Ale to będzie można zrobić w każdej chwili.
| PRZED |
| PO |
To zbliżenie na cegły "przed i po", żebyście byli świadomi dokonanych zmian.
| PRZED |
| PO |
Te zacieki na cegłach przed malowaniem,
to nie brud czy tłuszcz, tylko lakier,
którym zostały pokryte przed wielu, wielu laty
i który pod wpływem temperatury dał taki efekt.
Teraz w miarę dalszych przemalowań kuchni, będziemy dobierać naturalne dodatki
pasujące klimatem do drewnianego domku.
Już pojawiły się stare kubki i serwetka.
Zdjęcia były robione w pośpiechu, tuż przed moim wyjazdem.
Ale myślę, że jeszcze będę miała okazję zrobić ujęcia w ciekawych aranżacjach,
gdy cała kuchnia nabierze nowego oblicza.
Pierwszy krok ku temu został zrobiony i właśnie się dowiedziałam, że osoby,
które tam zostały już chwytają za pędzle.
Sama jestem ciekawa końcowego efektu.
I co będzie dalej?
Domek ma jeszcze trzy duże pomieszczenia :)
Elli
Wygląda obłędnie!!! Troszkę farby i jaki efekt!!! Super :-)
OdpowiedzUsuńI jak tu nie kochać farby :)
UsuńJak zawsze bardzo podobają mi się zmiany :) Pomieszczenia nabrało takiego klasycznego wyglądu, wydaje się spokojniejsze i bardziej poukładane :) Dobra decyzja z zostawieniem frontów szafek - tak jest o wiele ciekawiej :)
OdpowiedzUsuńTak jak pisałam, nad drzwiczkami jeszcze się zastanawiamy. Na pewno nie będą białe. Może jakiś pastelowy kolor? Zobaczymy, jak całość pomieszczenia będzie zrobiona.
UsuńJestem fanką takich metamorfoz- wyszła świetnie w Twoim wykonaniu, teraz to zupełnie inna kuchnia. Z białą ściana mogłaby wyglądać nudno-czarna dodała jej pazura- brawo😊
OdpowiedzUsuńCzasem z konieczności wychodzi lepiej :)
UsuńNiesamowity efekt!! Jednak gdy ktoś ma wyobraźnię, chęci i talent to z najbrzydszego miejsca potrafi wyczarować przepuękne miejsce. Brawo!
OdpowiedzUsuńCzarujemy, czarujemy i niedługo drewniany domek będzie nie do poznania :)
UsuńWspaniałe zastosowanie ... wyobraźni!
OdpowiedzUsuńO niebo lepiej, dobra robota:)
OdpowiedzUsuńJeszcze sufit jest ciemny. sugeruję, żeby go też pomalować na biało, tylko belki zostawić naturalne. Wtedy to dopiero będzie dobra robota :)
Usuńfarba czyni cuda :-)
OdpowiedzUsuńoczywiście w połączeniu z Twoją osobą ;-)))))))))))))))
UsuńDzięki Dorotko! :))))
Usuń