poniedziałek, 25 lipca 2016

Dzwonek z szylkretową rączką




Dzwonki trafiły do naszego domu już jakiś czas temu.
Likwidowana była zaprzyjaźniona galeria 
i można było trochę drobiazgów kupić po okazyjnej cenie.
Tym razem pokusie uległ mój mąż.





Ale jeden z dzwonków nie pasował do pozostałych.
Nie był brzydki, ale jego ciekawa rączka w ogóle nie była widoczna.
Bez zgody męża przemalowałam dół dzwonka.
Pewnie się wścieknie, bo uważa, że przesadzam z tym malowaniem wszystkiego.
No ale sami porównajcie - tak wyglądał wcześniej:



On też skupuje takie cacka jak lupa poniżej oraz ta na zdjęciach z dzwonkami.



Obiecuję, że lup nie tknę pędzlem :)
Elli



10 komentarzy:

  1. Fajne, stylowe drobiazgi, choć ja dzwoneczka jednak nie pomalowałabym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie żałuję tej decyzji. Nie cieszył mnie w poprzedniej wersji wcale.

      Usuń
  2. Ela,te dzwonki to chyba rodzinne w genach,mój J. tez je lubi i mamy je w domu ,nawet na balkonie-ale numer,pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy rodzinne - wpadły nam przypadkowo. Na razie nie planujemy powiększać kolekcji.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Mi się podoba taki dzwonek 😁 biały będzie do wszystkiego pasował.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki miły dzwonek :) dzwoniłabym nim po narzeczonego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł :) Albo, że podano do stołu :)

      Usuń