poniedziałek, 12 września 2016

Żółto-zielona aranżacja stołu




Zaczynałam już myśleć o jesieni, o jesiennych aranżacjach, a tu masz - upały.
Takiego ciągu tak wysokich temperatur nie było ani w lipcu, ani w sierpniu, a we wrześniu są :)
Stąd dzisiaj w moim poście bardzo słoneczny klimat
(ale też trochę świątecznie).

Obrus trafiłam na którymś z pchlich targów,
a ten cudowny wazonik jest z mojego ulubionego Kik-a.
Pięknie się razem zaaranżowały :)




A gdy tak robiłam te zdjęcia, przypomniało mi się, 
że moja mama ma stare talerzyki z żółto-zielonymi kwiatkami.
I tak powstała żółto-zielona aranżacja stołu :)








Myślę, że obrus świetnie sprawdzi się na święta Bożego Narodzenia 
- wtedy dodam więcej zielonych dodatków 
(ciemno-zielone iglaki, takież świeczki, serwetki itd).
A na Wielkanoc wystarczy postawić na dużą ilość żółtego koloru, 
a stół nabierze zupełnie innego charakteru. 
Mam zamiar przy tych właśnie okazjach to sprawdzić.
Tak, tak Kochani - Boże Narodzenie tuż, tuż.
Zawsze powtarzam, że jak się zaczyna rok szkolny, 
to ani się obejrzymy i będą święta.
Można zacząć się przygotowywać ;)

Elli



8 komentarzy:

  1. U nas tak gorąco, że jeszcze lato mi w głowie. Piękny wazonik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 31 stopni w cieniu w drugiej dekadzie września - nie do pomyślenia! I tak już któryś dzień.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Takich obrusów nigdy dość, pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do nich słabość, szczególnie do tych ręcznie haftowanych :)

      Usuń
  3. Takie obrusiki w każdej aranżacji pięknie wyglądają!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń