Jestem najzwyczajniej w świecie zmęczona.
Zmęczona bałaganem, zmęczona pracą fizyczną, zmęczona oczekiwaniem.
Większość moich "narzędzi" jest w kartonach
i pozostanie w nich prawdopodobnie jeszcze przez tydzień :(
Czekam na kluczowy mebel do pomieszczenia,
nad którym ostatnio pracuję (pisałam o tym TUTAJ),
bo wszystko, co jest w kartonach, docelowo ma się właśnie w tym meblu znaleźć.
I dopiero wtedy będę mogła spiąć całość.
Już nie mogę się doczekać...
W międzyczasie latam po sklepach i szukam jakiegoś sprytnego systemu
do powieszenia zagłówka.
Problem polega na tym, żeby zagłówek wisiał na styk do ściany.
I jakoś nikt nie potrafi mi polecić rozsądnego systemu do powieszenia.
Haki go dystansują.
A może ktoś z Was ma jakiś mądry patent?
Rozglądam się też za niedrogimi roletami.
Przykuły moją uwagę rolety typu "noc i dzień" w Leroy Merlin,
ale opinie na ich temat w necie są różne
(od pozytywnych do skrajnie negatywnych).
Poza tym są tak jakoś dziwnie wykończone na brzegach
(żeby nie powiedzieć "postrzępione"), więc mam dylemat.
Z drugiej strony są tanie, no i mogę je sama zamontować.
W tym temacie także jestem otwarta na Wasze opinie.
A tymczasem jesieni wokół nas coraz więcej i więcej....
Elli
Elu, nie przejmuj się, przetrwasz to, a potem będzie cudnie! Co do twoich problemów, to nic w tej materii nie pomogę, ale moze inni :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Monia
PS. Piękne zdjęcia! Uwielbiam jesien.
Dzięki za dobre słowo :)
UsuńJa jeszcze nie miałam czasu kupić dynie na tegoroczny jesienny stroik ale mam już jednego kasztana... B)
OdpowiedzUsuńOooo, to już coś! :)
UsuńAch te dylematy :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńtak, odwieczne dylematy :)
UsuńWitam, a o przyklejeniu ( taśmą lub silikonowymi podkładkami?) zagłówka do ściany pomyślałaś? Chyba,że bardzo ciężki...
OdpowiedzUsuńjesienne i słoneczne pozdrowienia.
Dorota
Dzięki za podpowiedź. Niestety, zagłówek jest bardzo cięzki, musi wisieć na jakichś śrubach.
UsuńPozdrawiam!