poniedziałek, 5 września 2016

Łazienka Ani



Prezentuję dzisiaj łazienkę wymarzoną przez Anię.
Ale zanim przejdę do prezentacji, trochę refleksji na temat łazienek.
W Polsce nie są one najładniejszym pomieszczeniem w mieszkaniach.
Widać to na co dzień i w mieszkaniach, 
które są odmieniane na oczach całej Polski w programach takich jak: 
Polowanie na mieszkanie, Dorota Cię urządzi czy Remont w 48h.
Jestem propagatorką odmieniania wnętrz za pomocą naprawdę niewielkich środków.
Bo rozumiem, że jest bardzo spora grupa ludzi, 
którzy na remonty po prostu nie mają pieniędzy.
Czy to znaczy, że mają mieszkać brzydko? 
Wcale nie - często wystarczy trochę wyobraźni, wiary, 
pracy własnej lub bliskich, no i oczywiście farby. 
Przykładów takich metamorfoz na moim blogu znajdziecie sporo.


A dzisiaj będzie inaczej - łazienka, którą pokazuję nie jest mała (ok. 11 mkw), 
nie miała ograniczeń finansowych (aczkolwiek obyło się bez szaleństw).
Ba! Nie miała ograniczeń w postaci różnych gustów małżonków! 
A kompromisy tym spowodowane często dają bardzo nieciekawe efekty.
Wiem coś o tym :(
Ania była w tej cudownej sytuacji, że jej mąż stwierdził, że on się na tym nie zna, 
w związku z tym nie będzie się wtrącał, tylko będzie finansował. 
Warunek był jeden - po remoncie łazienka ma być ładna i łatwa do utrzymania  w czystości.
Nie było snobizmów pt. "poproszę najdroższą wannę, jaką macie w sklepie", 
nic z tych rzeczy.
Ania kilka miesięcy przeglądała zdjęcia w internecie, 
a gdy wiedziała czego chce, 
zakupiła kafle w firmie Max Fliz wraz z obiecanym w ramach zakupu 
projektem łazienki.

No właśnie, słowo kluczowe "projekt". 
To, co Ania dostała, było tak zwanym projektem koncepcyjnym.
Czyli mówiąc po prostu - wizualizacją.
Dlatego lepiej najpierw dopytać, co dany sprzedawca  oferuje jako "projekt".
Na szczęście Ania trafiła na wspaniałego wykonawcę, 
który na podstawie, nazwijmy to "wizualizacji" podjął się wykonania łazienki 
bez projektu wykonawczego.
I zrobił to! 
Szacun dla niego wielki, bo nie dość, że zrobił to dokładnie tak samo, 
to jeszcze wykończył idealnie, 
a wykończeniówka często jest słabym punktem większości "fachowców".
Dodam jeszcze, że pomysł całej łazienki nie był prosty do wykonania 
- samodzielnie przez niego skonstruowany, wiszący gruby blat na umywalkę, 
pod nim podwieszane szafki, 
wielki prysznic w odpływem liniowym,
duża umywalka z dwiema bateriami. 
Do tego różne kafle w różnych miejscach.
Ciekawi jak wyszło :) ? 
Robimy rundkę wokół łazienki:









Jeszcze trochę szczegółów:




Boki wielkiego, grubego blatu zostały obłożone dyskretnymi, prześlicznymi dekorami.


Uroku dodają piękne ręczniki z TkMaxx.



Po bokach obudowy panelu prysznicowego umieszczona jest szklana mozaika
(ta sama mozaika powtarza się we wnękach nad podwieszanym sedesem).


Zastopowałam trochę Anię przy wyborze lustra.
Gdy zobaczyłam, że przegląda w internecie lustra, owszem ładne, 
ale których cena oscylowała w okolicach tysiąca złotych i w górę, 
zaproponowałam, by przyjrzała się lustrom w Jysku, znacznie tańszym. 
Tam też je kupiła, na dodatek w promocji. 
Bardzo zadowolona jest z wyboru.


Do tego listwy przysufitowe, ledy umieszczone w wielu miejscach, 
no w takim otoczeniu można się relaksować :)


Szara podłoga wieńczy całość.

No i na koniec wizualizacja Max Fliza:








I co? Wyszło podobnie?
Bardzo mi się ta łazienka podoba - jest taka lekka i czysta.
Ale trzeba też przyznać, że miała potencjał, przede wszystkim gabarytowy.

Elli




14 komentarzy:

  1. Wyszło fantastycznie. Choć jak dla mnie troszkę za surowa, dodałabym kolorku, ale uroku dodaje klimatyczne oświetlenie i ładne wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ta łazienka jest jeszcze nie do końca urządzona. Na pewno dojdą jakieś koszyki lub pudełka na kosmetyki. Ania ma też w planie dokupić szafkę stojącą, ale szuka tej jedynej. Z czasem łazienka na pewno nabierze charakteru :)

      Usuń
  2. Chyba nawet wyszło ładniej :) lustro piekne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna łazienka!!! Prześliczne kolorki, super!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, mam pytanko co to są za dekory, te szare przy blacie? Z jakiej są kolekcji?Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właścicielka udzieliła odpowiedzi na pytanie trochę poniżej :)

      Usuń
  5. Kiedy moja łazienka była taka prosta?? nie pamietam - u mnie mnóstwo dodatków :) taka "czyta" bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to prawda, że człowiek z czasem obrasta w rzeczy. Potrzebne i niepotrzebne. Chyba każdy tak ma :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że moja łazienka zebrała tyle przychylnych postów. Wymaga jeszcze wykończenia /szafka wisząca, półeczki itp./ ale w zamyśle miała być nieco surowa. Kafle na blacie to Alp Grey Dekor ale nie pamiętam producenta.Dziękuję za pozytywne reakcje. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ania za odzew :) No i gratuluję jeszcze raz łazienki :)

      Usuń