niedziela, 12 października 2014

Karafki mnożą się...


Niedawno pokazywałam Wam okazyjnie kupioną karafkę z okuciem. 
Moja karafka ma wysokość 32 cm. Poczułam więc wielką radość, 
gdy zobaczyłam w necie bardzo podobną o wymiarze 18 cm, za połowę tamtej okazyjnej ceny. 
Pomyślałam sobie, że moja karafka będzie miała "córeczkę".
No i okazało się, że sprzedający pomylił się, bo jego karafka ma 28 a nie 18 cm. 
Nie jest więc córeczką lecz bardziej młodszą siostrą. Ale i tak jest fajna. 
A najfajniejsza jest cena. Uwielbiam takie okazje:


A tak wyglądają razem:


Na zdjęciu wyżej słabo widać, więc pokażę Wam w zbliżeniu nasze trzy szklane aniołki, 
które kupiłam, gdy syn był mały i które do dziś czuwają nad naszą trójką :)


No i chyba nie chwaliłam się przepięknym stojakiem na butelkę, kupionym za 10 zł, bo jest uszkodzony.



Czy ktoś zgadnie, co jest z nim nie tak?:)


Oczywiście przypominam o losowaniu poszewek w tulipany, 
które odbędzie się we wtorek :)
Miłej niedzieli!
Elli




4 komentarze:

  1. Karafki piękne, życzę znalezienia jeszcze jednej. Zazdraszczam pięknego klosza, moje marzenie. :) Myślę, że nóżki przy stojaczku brakowało. Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a ja myślałam, że ta nóżka aż tak nie rzuca się w oczy :)
      A co do klosza - trafiłam w TK Maxx. Też niedrogo, bo jakieś 18 zł.
      Uwielbiam takie okazje. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Nóżka nie rzuca się w oczy, ale to Ty kazałaś szukać uszkodzenia, to się postarałam :) Jak jadę do dużego miasta to mam taką listę, że na okazje nie ma miejsca :( Pa

      Usuń
    3. Nie ma to jak bystre oko :)))

      Usuń