Niedawno pokazywałam Wam okazyjnie kupioną karafkę z okuciem.
Moja karafka ma wysokość 32 cm. Poczułam więc wielką radość,
gdy zobaczyłam w necie bardzo podobną o wymiarze 18 cm, za połowę tamtej okazyjnej ceny.
Pomyślałam sobie, że moja karafka będzie miała "córeczkę".
No i okazało się, że sprzedający pomylił się, bo jego karafka ma 28 a nie 18 cm.
Nie jest więc córeczką lecz bardziej młodszą siostrą. Ale i tak jest fajna.
A najfajniejsza jest cena. Uwielbiam takie okazje:
A tak wyglądają razem:
Na zdjęciu wyżej słabo widać, więc pokażę Wam w zbliżeniu nasze trzy szklane aniołki,
które kupiłam, gdy syn był mały i które do dziś czuwają nad naszą trójką :)
No i chyba nie chwaliłam się przepięknym stojakiem na butelkę, kupionym za 10 zł, bo jest uszkodzony.
Czy ktoś zgadnie, co jest z nim nie tak?:)
Oczywiście przypominam o losowaniu poszewek w tulipany,
które odbędzie się we wtorek :)
Miłej niedzieli!
Elli
Karafki piękne, życzę znalezienia jeszcze jednej. Zazdraszczam pięknego klosza, moje marzenie. :) Myślę, że nóżki przy stojaczku brakowało. Miłej niedzieli :)
OdpowiedzUsuńKurcze, a ja myślałam, że ta nóżka aż tak nie rzuca się w oczy :)
UsuńA co do klosza - trafiłam w TK Maxx. Też niedrogo, bo jakieś 18 zł.
Uwielbiam takie okazje. Pozdrawiam!
Nóżka nie rzuca się w oczy, ale to Ty kazałaś szukać uszkodzenia, to się postarałam :) Jak jadę do dużego miasta to mam taką listę, że na okazje nie ma miejsca :( Pa
UsuńNie ma to jak bystre oko :)))
Usuń